Programy partnerskie w praktyce (część II)


Pobierz darmowy fragment książki Programy partnerskie w praktyce w formacie PDF. Wystarczy, że klikniesz w ten link, a później w zakładkę ‘Fragment ebooka’.

Na pierwszą prowizję czekałem ponad dwa miesiące, odkąd zrobiłem  pierwszą stronę pod PP. Przyznaję, że miałem wtedy silną motywację do szukania innego zarobku niż praca na etacie. Ja, młody indywidualista, byłem po pierwszych moich doświadczeniach w tym temacie. I, paradoksalnie, dzięki nabranej niechęci do etatu, te BEZOWOCNE dwa miesiące pracy w ramach PP nie zniechęciły mnie do dalszych działań.

Miałem jeszcze drugi powód do kontynuowania dotychczas bezzarobkowych działań w ramach PP. Stwierdziłem, że jak nic z tego nie wyjdzie, nic nie stracę, a jedynie zyskam – nauczę się, jak tworzyć strony WWW, jak i podstaw marketingu internetowego – dodatkowa umiejętność zawsze się może przydać.

Do tej pory pamiętam ten dzień, kiedy wróciłem do domu, zalogowałem się, jak zwykłem to robić od dwóch miesięcy, a tam prawie 50 zł. Nabrałem wtedy takich chęci do pracy, że nie zastanawiając się wiele – wykupiłem kolejną domenę i postawiłem drugi już serwis, który już po tygodniu zaczął przynosić pierwsze grosiki, a po roku istnienia daje kilkanaście zł dziennie za sam byt.

Po schodach… przesiadka na windę

Czym się różni chodzenie po schodach od jazdy windą? – chwila zastanowienia. Odpowiedź: tym, czym się różnią pierwsze miesiące zarabiania na PP od późniejszych. A oto trzy czynniki, które się do tego przyczyniają:

● z każdą wykonaną pracą w ramach PP nabywasz doświadczenia, które wykorzystujesz w kolejnych działaniach;
● z każdym wykonanym serwisem internetowym budujesz swój wizerunek internetowy, który pomaga w kolejnych działaniach (zarówno w oczach internautów, jak i w skryptach robotów wyszukiwarkowych);
● programy partnerskie oferują coś takiego jak niższe poziomy, wieczną prowizje, przypisanie na stałe klienta do partnera.

Wszystko to powoli w późniejszych miesiącach działalności w PP zaczyna owocować coraz większymi zarobkami.

A co dalej?

Gdy uda Ci się zarobić nawet kilka złotych w Programach Partnerskich, to już potrafisz więcej niż niejeden nowy właściciel sklepu internetowego, który go założył tylko dlatego, że miał pieniądze na start.

Marketing, umiejętność sprzedaży w Internecie czy też „realu”, jest obecnie jedną z najbardziej pożądanych umiejętności, a tego właśnie uczysz się, działając w ramach PP. To coś jak praktyka, na której, przy odrobinie chęci, możesz się nieźle wybić.

Przykładowo, ostatnio poznałem pewną artystkę, przyznam, że jest to już kolejna osoba na mojej drodze, dysponująca pewnym produktem, która nie potrafi go sprzedać. Jak zwykle nasłuchałem się narzekań… że nikt nie chce kupić itd. I co dalej?

Po kilku minutach zastanowienia i roku doświadczenia w PP – już mam pewną strategię działania. Dochód pasywny, inwestowanie w modzie, czemu nie inwestować w obrazki – niby proste, wręcz banalne? – tylko czemu ona sama na to nie wpadła?

3.6. Żyła złota…

Oglądałem właśnie jakiś program w telewizji, pokazywali tam kopalnie złota gdzieś na Filipinach. Było to jakieś takie wzgórze pełne prowizorycznych zabudowań.

Ludzie w tej osadzie budzili się każdego ranka, by iść do pracy z nadzieją, że to właśnie dziś natrafią na żyłę złota…

Od czasu do czasu komuś się udawało coś bardziej wartościowego znaleźć. Wtedy najczęściej dla tego szczęśliwca kończyło się na oddawaniu długów i kupieniu kilku drobiazgów do domu.

Fascynaci niezależności finansowej (modny ostatnio termin za sprawą Roberta Kyiosakiego) zapewne powiedzieliby, że człowiek ten stał się niewolnikiem w wyścigu szczurów… Pracuje, pracuje i nie wie, jak się z tego uwolnić. Pewnie mają rację.

Porównałem sobie tę sytuację do działania w programach partnerskich. Tu też wstajemy, coś tam sobie dłubiemy, robimy strony WWW – po to, by wpadło kilka złotych.

Od czasu do czasu wpada kilka złotych… i co teraz? Teraz cokolwiek bym z pieniędzmi nie zrobił, tak czy inaczej jestem w lepszej sytuacji od tego Filipińczyka!

Mogę za te pieniądze kupić sobie coś do domu, mogę zainwestować w kolejną stronę WWW, mogę wrzucić w fundusze inwestycyjne, mogę spłacić długi – mogę z nimi zrobić cokolwiek, tak jak ten Filipińczyk.

Ja jednak w tej sytuacji mam coś więcej niż on.

Moje narzędzie zarabiania, które zrobiłem pewnego ranka, nadal działa. Nie muszę codziennie wstawać i szukać nowej żyły… A to za sprawą tego, że poprzednie pokłady (strony WWW, które zrobiłem wcześniej) nadal działają, przynosząc kolejne porcje złota. Wystarczy więcej takich porcyjek, by sobie raz na jakiś czas przysiąść i odpoczywać…

Najważniejsza jednak jest inna wiedza:

Jeśli dziś nie zrobisz tego, co masz od jakiegoś czasu w planach, jutro nie zobaczysz żadnych efektów.

Czy tak trudno to pojąć?

4. Inspiracje

4.5. Macham skrzydełkami – Efekt Motyla

Pewna osoba poprosiła mnie, bym podał adres strony, na której zarabiam na programie partnerskim. Tak się uśmiechnąłem sam do siebie, bo sam do końca nie pamiętam, ile mam stronek.

A mam ich dużo – małych, dużych, przeróżnych. Same jakoś wychodzą.

Gdy wpadnę na pomysł zrobienia czegoś, to robię… zamiast o tym rozmyślać. Potem powstaje taka jedna, druga, trzecia i czwarta stronka. Większością z tych stronek, rzecz jasna, po zrobieniu się nie zajmuję, bo nie ma po co… Same działają, najwyżej zadbam o to, by znalazły się w katalogach lub ewentualnie później gdzieś do nich wrzucę link.

Czasem jednak powstanie stronka, która mnie i internautom się spodoba. Tak właśnie przykładowo powstała Gazetka Kreatywna, wróciłem do domu z kolejnego Festiwalu Nauki, gdzie robiłem mały trening twórczości, no i pomyślałem sobie, że wrzucę to do neta, więc wrzuciłem. I jak się okazało, bardzo się ludziom spodobało (Gazetka ma obecnie ponad 3000 czytelników), tak więc nad tą stronką przysiadłem dłużej i rozwijam ją dalej.

Działaj… działaj… (znaczy się – machaj skrzydełkami).

Ale wiem jedno… Gdybym nadal rozmyślał o tym, jaką stronkę mam zrobić, żadna Gazetka Kreatywna nigdy by nie powstała…

Mógłbym porównać moje namiętne tworzenie nowych stronek do tego, co Kamil Cebulski opisał w swojej książce Efekt Motyla.

Robiąc nowe stronki, nie robię nic innego oprócz tego, że macham skrzydełkami i szukam tego, co zadziała. Obecnie mógłbym powiedzieć, że nawet znalazłem… Mam kilka serwisów, do których wracam (przykładowo ten blog). Mógłbym powiedzieć, że to mi wystarcza, choć dalej sobie macham, bo to lubię i mi się to podoba.

I pamiętaj… Zamiast rozmyślać – zrób coś… Jak nie wyjdzie, to zrób coś dalej… efekt motyla sam przyjdzie, jeśli nie będziesz oczekiwał zbyt wiele, a będziesz machał skrzydełkami nieprzerwanie.

Kiedyś napisałem kurs zarządzania czasem… Po roku od napisania dzwoni pani z radia, TV i prosi o wywiad… (pewnie dlatego, że jest na wysokiej pozycji w Google pod tym hasłem). Znasz takiego, dla którego byłaby to sytuacja wymarzona?

Ja znam niejednego, dlatego więc poleciłem jej znajomego, który to znajomy bardzo się ucieszył, lecz sam za mało machał skrzydełkami, by to do niego zadzwoniła w pierwszej kolejności.

Zrób coś – efekt sam przyjdzie prędzej czy później – jedyną jego tajemnicą jest działanie (nie rozmyślanie).

Mógłbyś mi zarzucić, że działam mało efektywnie… że powinienem się skupić tylko na tym, co działa… ale to nie jest tak. Z każdą nową stronką, jakakolwiek by nie była, zdobywam nowe doświadczenia i to one są najbardziej efektywne. Bo wiem, że każda następna moja stronka ma o kilka procent większe szanse na wywołanie pożądanego skutku.

4.6. Jak wykreować z każdego produktu niszę w Internecie?

Co to ta nisza?

Nisza to unikalny produkt bądź usługa skierowana do bardzo precyzyjnej, niewielkiej grupy odbiorców. Wyobraź sobie dużą firmę produkującą masowo buty sportowe, wśród osób kupujących buty sportowe jest kilka osób niepełnosprawnych z wadami kończyn, potrzebują one mieć indywidualnie dostosowane obuwie. Tu właśnie pojawia się szansa na produkt niszowy, czyli buty sportowe dla niepełnosprawnych – niewielu odbiorców, ale za to zdecydowanych na zakup
danego towaru.

Inny przykład to podobrazia. Jeszcze kilka lat temu malarz artysta, by coś namalować, brał cztery deseczki, płótno, gwoździe i młotek, no i zbijał, by wyglądało jak obraz. Pewien Polak miał pomysł, by dopomóc malarzowi i rozpocząć produkcję podobrazi (czyli tego, na czym maluje się obraz), znalazł swoja niszę. Dziś podobrazia to powszechny produkt, którego jesteśmy dużym eksporterem.

Jeszcze jeden przykład – łyko drewniane, czyli odpady z tartaku, kiedyś wykorzystywano łyko do plecenia koszyków i tym podobnych rzeczy, dziś coraz rzadszy to produkt. Niszę ktoś znalazł gdzie indziej, eksportujemy z naszego kraju łyko, tym razem do Francji, mają tam taki wynalazek jak owijanie pewnego gatunku sera w łyko drzewne, podobno niezły biznes na tym można zrobić.

Jakie warunki spełnić, by mieć produkt niszowy…

Z powyższych przykładów wynika przede wszystkim, że musi być zapotrzebowanie, niepełnosprawny potrzebuje buta, malarz potrzebuje podobrazia, a Francuz potrzebuje łyka, tak więc jest potrzeba. Trzeba ją zidentyfikować lub po prostu uświadomić. Np. nasz malarz tracił czas na zbijanie desek, zamiast malować, być może uświadamiał sobie potrzebę, ale on zajmuje się malowaniem, a nie biznesem, poza tym działał na tak małą skalę, powiedzmy – jeden obraz na miesiąc, że tak wiele mu to kłopotu nie sprawiało, by namawiać kogoś na pojedynczą produkcję podobrazi. Ktoś zidentyfikował potrzebę i rozpoczął produkcję produktu niszowego, odniósł sukces.

Marketing produktu niszowego, czyli co zrobić, by malarz kupił podobrazie, co zrobić, by niepełnosprawny kupił gotowe buty dla siebie, co zrobić, by mleczarz francuski kupił hurtem łyko zamiast kombinować z produkcją na własną rękę? Odpowiedź jest prosta, po prostu pokazać produkt po odpowiedniej cenie, który pozwoli zaspokoić istniejącą potrzebę. Wystarczy uświadomić nabywcę, że taki produkt istnieje. To jest właśnie cała tajemnica produktów niszowych, jest produkt, jest nabywca, nie ma konkurencji, rynek przeważnie jest tak mały, że nie ma miejsca na więcej producentów, usługodawców. A większym przedsiębiorcom z kolei nie opłaca się rozdrabniać całej fazy produkcyjnej na tak niewielkie (czasem dziwne) części, efekt skali (w skrócie: im więcej jednakowego towaru, tym mniejsze koszty) działa na tyle silnie, że rozdrabnianie może „zdawać się” nieopłacalne.

Jak wykorzystać cechy niszy do każdego produktu w Internecie?

Nie jest to sposób na wykreowanie niszy, ale na wykorzystanie jej cech, mianowicie unikalnej potrzeby i uświadomienie istnienia rozwiązania.

Jakiś czas temu otrzymałem propozycję pomocy w rozwinięciu programu partnerskiego Dobry Sen (www.dobrysen.aty.pl), pierwsza moja myśl… Co to jest? Jak to sprzedać? Przecież to się do TV Marketu nadaje, razem z innymi cudeńkami, a nie do Internetu! Jednakże zastanowiłem się i wymyśliłem strategię, podzieliłem produkt na mniejsze, można nazwać je: niszowe, korzyści! Aktualnie jesteśmy po przetestowaniu metody, która odniosła sukces, i planujemy wprowadzenie (zachęcenie partnerów do stworzenia) kolejnych „nisz”. Ty też możesz spróbować i zarabiać na tym, jeśli chcesz. Na przykład zrobić z Uan-An poduszkę dla matek w ciąży czy cokolwiek innego Ci Twoja twórcza wyobraźnia podpowie, zapraszam do programu partnerskiego Dobry Sen.

Na czym wprowadzenie „niszy” polegało w tym wypadku? Internet daje naprawdę banalne i tanie rozwiązania, co też wykorzystałem. Stworzyłem ministronę promująca jedną korzyść poduszki Uan-An, mianowicie „łagodzenie bólów karku, kręgosłupa itd.” ( bole-karku - .witryna.org). Jedyną promocją tej witryny było dodanie jej do ok. 150 katalogów (2 godziny pracy) i do kilku wyszukiwarek, dzięki czemu strona znalazła się w wynikach pod hasłami: bóle karku, bóle kręgosłupa, zwyrodnienie kręgosłupa. Aktualnie strona ma dosłownie kilka wejść dziennie, jeszcze mniej przejść na stronę Dobrego Snu, ale co najważniejsze – generuje sprzedaż przy minimum wysiłku (po prostu sobie leży w Internecie)! 5% to skuteczność przekierowań na stronę Dobrego Snu z mojej strony o bólach karku, oznacza to, że co 20 osoba decyduje się na zakup! Jeżeli próbowałeś coś kiedyś sprzedać w Internecie, to zapewne wiesz, że to jest bardzo dobra skuteczność, o której tylko pomarzyć!

Innym przykładem jest to, co zrobiłem z promocją ebooka Google AdSense. Założyłem, że stron o „zarabianiu w Internecie” są tysiące, co też jest prawdą i sensu z nimi konkurować nie widzę, nie mam na tyle środków. Strony o Google AdSense (www.google-adsense.zlote - mysli.pl) też zaczęły się pojawiać, jednakże strony o unikalnej korzyści „niszy” tego ebooka, mianowicie o tym, jak zapłacić podatek od AdSense, było brak, toteż ją wykorzystałem.

Jak to działa?

Po pierwsze, osoba, która dostała się na ministronę, jest zainteresowana tematem, przynajmniej w części. Nie pozycjonujemy strony na hasła zupełnie niezwiązane z tematem, interesują nas tylko te osoby, które szukają informacji na dany temat i wpisały go w wyszukiwarkę. W naszym przykładzie kogoś bolał kark, wpisał w wyszukiwarce ból karku i znalazł się na ministronie. Po pobieżnym zapoznaniu się ze stroną, jeżeli osoba tego właśnie szukała, w naszym przypadku sposobu na ból karku, zapewne przejdzie ona dalej, do strony z pełną ofertą i większą ilością korzyści. Badania konsumentów wykazują, że im więcej korzyści widać, tym większa jest szansa na decyzję zakupową, u nas wygląda to tak: Klient znalazł na pierwszej stronie coś, co zaspokaja jego potrzebę i jest dostępne, przechodzi dalej i widzi (jeśli jeszcze nie jest zdecydowany na zakup), że oprócz jego jednej, produkt dodatkowo zaspokaja inne potrzeby, co może być dodatkowym motywem decyzyjnym.

Niezbędne zasoby!

Aby dostrzegać „nisze”, wynajdywać je… będzie Ci coś potrzebne! Potrzebna jest twórcza wizja przedmiotu, potrzebne jest dostrzeganie szczegółów, których inni nie widzą. Nieszablonowe, nieschematyczne myślenie – to tajemnica sukcesu, sukcesu w biznesie i nie tylko. Sukces ten jest dostępny dla każdego! Zapraszam Cię do czytania specyficznej gazetki mailowej, która objawi Ci tajniki twórczego, kreatywnego, nieszablonowego myślenia: www.kreatywnosc.witryna.org

4.8. Teraz czas na stres

- czyli kiedy na co pora

Jest styczeń, zaobserwowałem wzmożoną, w porównaniu z poprzednim miesiącem, klikalność w jednej z moich kampanii reklamowych nastawionych na książeczkę: Zwalcz Stres (http://zlotemysli.pl/?c=4main&idEbook=22). Co jest grane?

– Jest styczeń, koniec semestru się zbliża…

Uczniowie, studenci mają egzaminy, zaliczenia, klasówki, a co z tym idzie – stresują się, szukając jednocześnie jakiegoś sposobu na stres. Mało tego, na kilku uczelniach komuś pewnie kazano napisać pracę zaliczeniową pt. „Stres psychologiczny” i tworzy ją właśnie, by zdążyć na koniec semestru. Niestety, koszty kliknięć przerosły znacznie koszty przychodów ze sprzedaży, jak widać – coś nie zadziałało jak trzeba albo strona ofertowa Zwalcz Stres nie jest wystarczająco zachęcająca, albo są inne miejsca w sieci, gdzie wartościowe informacje na temat stresu można znaleźć za darmo, a może zwyczajnie studenci i uczniowie nie mają zamiaru wydawać złotówki, by zadbać o swoje zdrowie. Kto wie, jaki powód? W każdym razie efektów sprzedażowych nie ma, wyłączyłem kampanię, by nie tracić pieniędzy.

Efekty są za to gdzie indziej

Jakiś czas temu, bodajże w wakacje, zrobiłem stronkę promująca ebooka Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową? (http://zlotemysli.pl/?c=4main&idEbook=53) i dziś zbieram z tego plony. Koniec semestru idzie, pracę dyplomową trzeba oddać już niedługo… a promotor się czepia szczegółów, że coś jest źle. Trzeba sobie jakoś poradzić, a rozwiązaniem, jakie proponuję na powyższy problem, jest sięgnięcie do tego ebooka. Jak widać na dzień dzisiejszy, ebook wysoko się trzyma w bestsellerach ZM. Wzrósł na niego popyt. W po równaniu z grudniem, gdzie był na 6 miejscu, dziś jest już na czwartym, idąc w górę.

Z ebookami podobnie jak z lodami

Lody kupujemy wtedy, gdy jest ciepło – sprawa prosta. Ubrania zimowe wtedy, gdy jest zima i pada śnieg, ubrania letnie wtedy, gdy jest ciepło. Owszem, sporadycznie zdarzy się, że ktoś kupi coś w innym terminie, ale to są wyjątki (co prawda z nich też można korzystać, ale inaczej).

Tak właśnie wygląda popyt na typowe produkty sezonowe, modne. Jak widać – w Internecie są dokładnie takie same zależności. Przyjdzie matura, wzrośnie sprzedaż poradników maturalnych, edukacyjnych. Przyjdą wakacje, wzrośnie sprzedaż wycieczek wakacyjnych itd.

Sezon ma to do siebie, że lubi powracać w przewidywalnym okresie. I tę właśnie cechę wykorzystać trzeba.

Twoim zadaniem jest tylko obserwować świat dookoła i odpowiednio wcześnie zareagować, znaleźć odpowiedni program partnerski, mający odpowiedni produkt – i zacząć działać. Bo gdy przyjdzie czas np. matury, już będzie późno – koszta kampanii wzrosną, konkurencja też będzie chciała robić kampanie. Chcąc wykorzystać „popyt maturalny”, trzeba już w styczniu działać (jak nie wcześniej), by serwis internetowy, jaki stworzysz, miał czas się zadomowić, wypozycjonować w Internecie, zyskać na znaczeniu.

5. O tworzeniu w Internecie słów kilka

5.1. Tania domena

Tak, by wiele na domenę nie wydać!

Dlaczego kupić domenę?

● Kup Pan /Pani własną domenę, bo to prestiż!
● Kup Pan/ Pani domenę taką a siaką, bo łatwo zapamiętać!
● Kup Pan/ Pani domenę kojarząca się z produktem, daną akcją itd.!
● Kup Pan/ Pani domenę krótką!
● Kup Pan/ Pani domenę bez dziwnych znaczków!
● Kup Pan/ Pani domenę taką, której nikt nie przekręci mówiąc przez telefon!
● Itd., zwyczajnie kup Pan /Pani, zapłać, zrób przelew i już!

No dobra, a teraz schodzimy na ziemię, czyli moje doświadczenia z domenami.

Dlaczego ja kupiłem domenę?

Kupiłem domenę dlatego, iż na sam początek nie miałem pieniędzy, chciałem skorzystać z taniego serwera i być gotowy w razie czego na przeniesienie strony na droższy, bardziej stabilny serwer.

Innymi słowy, kupiłem domenę po to, by serwis był mój – a nie był przywiązany do firmy hostingowej! Gdybym miał np. stronę xxx.republika. pl – wszystko by było w porządku, poza tym, że byłbym uzależniony od Republiki i od jej zachcianek. Podczas gdy mając domenę, mam też serwis – mogę go przenieść, sprzedać itd.

Skazałem się na e-biznes… bo kupiłem domenę

Czytaj dalej …

Jak skorzystać z wiedzy zawartej w pełnej wersji ebooka?

Więcej praktycznych porad dotyczących zarabiania w programach partnerskich znajdziesz w pełnej wersji ebooka. Zapoznaj się z książką Programy partnerskie w praktyce:

Odkryj, co jest naprawdę ważne, aby zarabiać w programach partnerskich!


Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia o tym jak zarabiać w sieci. Możesz zapisać się na to szkolenie korzystając z poniższego formularza:



Zgadzam się z Polityką Prywatności

Szanuję Twoją prywatność. W każdej chwili możesz

wypisać się z tej listy klikając w link na końcu każdego maila.


Losowy wpis

  • FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów ZPP
  • Blogi – od sławy do pieniędzy (część II)
  • Wszystko co musisz wiedzieć o wyszukiwarkach
  • Google AdSense (część II)
  • Kurs usability. Jak tworzyć efektywne i intuicyjne serwisy WWW?
Uncategorized

Komentarze:

  • Delicious
  • Facebook
  • Digg
  • Reddit
  • StumbleUpon
  • Twitter

Leave a Reply

(required)

(required)


Przydatne narzędzia pozycjonera

Poznaj darmowe narzędzia, które skazują właścicieli stron internetowych na sukces.

Kurs usability. Jak tworzyć efektywne i intuicyjne serwisy WWW?

Spraw, aby Twoja strona www była użyteczna, przejrzysta i intuicyjna

Najważniejsze narzędzia w ebiznesie

Wszystko, co musisz wiedzieć, by odnieść sukces w ebiznesie.

Jak zwiększyć ruch na stronie WWW? 120 praktycznych wskazówek

Poznaj 120 praktycznych wskazówek, które pozwolą Ci zwiększyć ruch na Twojej stronie WWW.

FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów ZPP

Poznaj odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów Złotego Programu Partnerskiego.

Dołącz do nas – zostań partnerem Złotego Programu Partnerskiego

Jak zarabiać w najlepszym programie partnerskim w polskim internecie? Dowiedz się jak to wszystko działa i jak czerpać korzyści...

10 mitów pozycjonowania stron internetowych

Poznaj 10 mitów, które sabotują Twoje działania, dotyczących pozycjonowania stron internetowych.

7 rzeczy,które musisz wiedzieć zanim założysz własną stronę WWW

Jak sprawić, aby Twoja strona www przyciągała klientów, wzbudzała zaufanie i sprawiała wrażenie profesjonalizmu?

5 najlepszych listów handlowych

Poznaj pięć najskuteczniejszych listów promocyjnych, jakie kiedykolwiek stworzono.

5 najlepszych pomysłów na biznes w domu

Ten artykuł jest o pomysłach na swój własny domowy biznes. znajdziesz tutaj 5 pomysłów, które możesz wykorzystać oraz czerpać...

Jakie strony zarabiają w sieci?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Pośród setek stron w sieci nie wszystkie, a raczej niewielka ilość zarabia pieniądze. Jednak...

Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…

Autorem artykułu jest Krzysztof Partyka Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…Nigdy zarabianie w internecie nie było takie proste. Przekonaj...

Jak zarobić pierwszą prowizję?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Chciałbyś zarobić swoją pierwszą prowizję w programach partnerskich, ale nie wiesz jak? A może...

Zapisujemy ludzi do Złotego Klubu

Autorem artykułu jest Tomek Urban Załączam program Mozilla Thunderbird – odbieram pocztę. Znowu przyszło kilka maili z programu partnerskiego...

Jak wybrać odpowiedni program partnerski

Autorem artykułu jest Mateusz Kaczmarczyk Wiele osób zaczynających swoją przygodę z programami partnerskimi zastanawia się – który z nich...

Wszystko o programach partnerskich

Autorem artykułu jest Piotr Bukowski Programy partnerskie są najlepszym sposobem na rozpoczęcie zarabiania w internecie. Praktycznie nie trzeba w...

Programy partnerskie – pytania i odpowiedzi

Autorem artykułu jest Łukasz Gabryel Programy partnerskie są najpopularniejszym internetowym źródłem dochodów firm i osób prywatnych. Co jednak muszę...

Wszystko co musisz wiedzieć o wyszukiwarkach

Przejdź mój specjalny, darmowy kurs a uzyskasz wiedzę, która pozwoli Ci skutecznie pozycjonować strony w wyszukiwarkach. Ten intensywny, 8częściowy...

Najdłuższy darmowy kurs e-Biznesu

Ten kurs to ponad 600 darmowych lekcji e-Biznesu. Jako czytelnik Darmowego Biuletynu CzasNaE-Biznes co 3 dni otrzymasz jedną z...

Pozycjonowanie dla początkujących

Zrobiłeś stronę www i nie generuje Ci ona żadnych zysków? Spójrz w statystyki, być może to właśnie kwestia pozycjonowania....

Google AdSense

Czy wiesz, że niektóre strony internetowe generują kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznego dochodu praktycznie bez większego nakładu pracy? Dowiedz się...

Czas na e-biznes

Poznaj biblię e-biznesu. Książka ta zawiera ponad 600 stron wiedzy o tym jak stworzyć i zarabiać w sieci.

Blogi – od sławy do pieniędzy

W jaki sposób zostać uznanym ekspertem w świecie blogerów? Jak na tym zarabiać? A może chcesz się po prostu...

Zostań SuperPartnerem

Zapoznaj się z biblią każdego uczestnika programów partnerskich. Autor tej książki z niejednego programu partnerskiego chleb jadł i wie...

Ile dni trzeba by zrobić stronę?

Autorem artykułu jest Tomek Urban Mam dwóch znajomych, którzy od kilku miesięcy zbierają się za założenie strony… i rozpoczęcie...

Programy partnerskie w praktyce

Poznaj porady jednego ze znanych uczestników wielu programów partnerskich. W tej książce Tomek Urban przedstawia ludzkim językiem to co...

Jak aktywnie zarabiać w programie partnerskim Złotych Myśli?

Autorem artykułu jest Arek Czapla Nie jest dla nikogo tajemnicą, że obecnie bardzo modne stało się zarabianie przez Internet....