Czas na e-biznes


Pobierz darmowy fragment książki Czas na e-biznes w formacie PDF. Wystarczy, że klikniesz w ten link a następnie przejdziesz na zakładkę ‘Fragment ebooka’.

Cztery kluczowe elementy w biznesie

Podczas tej lekcji poznasz teorię czterech kluczowych elementów w biznesie, autorstwa Piotra Majewskiego, współwłaściciela Adamki. Teoria ta uchroni Cię przed podjęciem błędnej decyzji już na samym starcie.

Piotr Majewski: „Teorię czterech elementów wymyśliłem kiedyś na spacerze, aby wytłumaczyć mojej przyszłej żonie, dlaczego niektóre biznesy się udają, inne przynoszą mierne zyski, a jeszcze inne po prostu upadają. Celem tej teorii nie jest wierne, matematyczne opisanie procesu tworzenia biznesu, ale wskazanie pewnych zależności, które decydują o sukcesie“.

Teoria ta składa się z trzech praw.

Prawo 1

Każdy biznes jest iloczynem czterech elementów:

1. idea, czyli tzw. pomysł na biznes,
2. czas,
3. praca,
4. pieniądze.

Prawo 2

Skoro biznes jest iloczynem tych czterech elementów, to możliwe jest zmniejszenie udziału od jednego do trzech z tych elementów przy odpowiednim zwiększeniu udziału pozostałych.

Prawo 3

Wszystkie trzy elementy – oprócz czasu – odnoszą się domyślnie do Ciebie. Zamiast manipulować udziałem każdego z tych trzech elementów, możesz wykorzystać cudzą ideę, cudzą pracę lub cudze pieniądze.

Abyś lepiej zrozumiał zależności pomiędzy tymi elementami, można je przedstawić za pomocą bardzo uproszczonego wzoru:

(idea)2 * czas * praca * log(pieniądze) = EFEKT

Idea jako jedyny element jest podniesiona do kwadratu. Wyobraź sobie układ współrzędnych, gdzie na osi 0X mamy unikalność idei, a na osi 0Y efekt, jaki to daje. Jeśli teraz wrysujemy w ten układ funkcję x2 – zrozumiesz mniej więcej, jaki wpływ ma unikalność na efekt w biznesie.

Czas i praca są w mojej teorii zależnościami liniowymi. Oznacza to, że więcej czasu i więcej pracy daje mniej więcej proporcjonalnie lepszy efekt. Dlatego też biznesy opierające się głównie na czasie i pracy ludzkiej rozwijają się powoli.

Pieniądze, wbrew powszechnemu pojmowaniu, są zależnością logarytmiczną. Wyobraź sobie ponownie układ współrzędnych z efektem na osi 0Y. Tym razem jednak na osi 0X mamy pieniądze. Wrysuj teraz w ten układ wykres logarytmiczny. Zauważ, że do pewnego momentu brak pieniędzy oznacza ujemny efekt. Następnie efekt osiąga 0 – oznacza to, że mamy wystarczająco dużo gotówki na start. Potem przez krótki czas przyrost pieniędzy oznacza dynamiczny przyrost efektu. Jednak im więcej mamy pieniędzy, tym mniejszy jest ich wpływ na efekt. Dlaczego? Ponieważ to nie pieniądze decydują o sukcesie w biznesie. Gdyby tak było, żadna mała firma nie podbiłaby rynku, a takie przypadki mamy codziennie.

Zaprezentowany wzór:

(idea)2 * czas * praca * log(pieniądze) = EFEKT

… nie jest wynikiem jakichś badań czy wyliczeń, ale moich obserwacji i doświadczeń w małym biznesie. Bardzo możliwe, że w dużym biznesie wzór wygląda nieco inaczej, ale my zajmujemy się małym biznesem, który może później stać się biznesem dużym.

Jaka nauka płynie z tego wzoru?

1. Unikalna, tj. pociągająca dla klientów, idea jest najważniejsza, ponieważ daje najlepsze przełożenie na efekt w biznesie. Samą ideą można zrobić biznes, który da Ci majątek.

2. Jeśli zamiast skupiania się na idei, poświęcasz czas lub swoją pracę, efekt będzie wprost proporcjonalny do udziału tych dwóch elementów. Oznacza to, że czeka Cię w najlepszym przypadku systematyczny wzrost w biznesie. Naokoło masz setki takich biznesów – warzywniaki, sklepy spożywcze, zakłady szewskie, kwiaciarnie, warsztaty samochodowe – to wszystko są biznesy, w których głównymi elementami są czas i praca. Zauważ, że mimo faktu, że biznesy te bardzo często utrzymują swoich właścicieli, bardzo rzadko robią ich bogatymi.

3. Pieniądze są jednym z większych mitów w biznesie. Niedoświadczonym ludziom w biznesie wydaje się, że pieniądze to najbardziej kłopotliwy element biznesu. Doświadczenie pokazuje jednak, że pieniądze są niezbędne do pewnego momentu, a potem ich przyrost ma coraz mniejszy wpływ na efekt. W realiach polskiego małego e-biznesu moment, w którym osiągamy na wykresie logarytmicznym 0 – tj. ilość gotówki niezbędna do rozpoczęcia biznesu – zwykle nie przekracza 5 tysięcy złotych, a bardzo często jest to kwota dużo niższa lub rozłożona w czasie.

Pierwsza rada, jaką dałbym początkującym w e-biznesie, to:

1. skup się na wymyśleniu lub kupieniu unikalnej idei,
2. daj sobie przynajmniej sześć miesięcy,
3. znajdź na początek ludzi lepszych od Ciebie we wszystkim, co nie jest kluczowe w Twoim biznesie,
4. zdobądź tylko tyle pieniędzy, ile potrzeba Ci na start i na przetrwanie do momentu uzyskania płynności finansowej.

Idea…

…może dotyczyć dowolnego elementu biznesu. Najczęściej ludzie szukają unikalnego produktu – nie rób tego. Postaraj się najpierw znaleźć unikalny system dystrybucji, unikalną strategię marketingową, unikalny system obsługi klientów. Dopiero gdy nie uda Ci się wymyślić czegoś unikalnego, co możesz dodać do istniejącego już rynku, pomyśl nad unikalnym produktem.

Dlaczego zalecam podejście inne od najczęściej przyjmowanego? Z dwóch powodów. Po pierwsze: jeśli będziesz robił to, co wszyscy, skończysz tak, jak wszyscy. Większość biznesów upada, mimo iż większość ludzi szuka na początku unikalnego produktu. Po drugie: zdecydowanie łatwiej przyzwyczaić ludzi do innego systemu dystrybucji, obsługi klienta itd. znanego im produktu niż przyzwyczaić ich do nowego produktu.

Unikalny system dystrybucji: Amazon.com (sprzedaż książek przez internet), McDonalds (bar szybkiej obsługi), Dell (sprzedaż komputerów przez telefon i internet).

Unikalna strategia marketingowa: Avis (promowanie firmy jako drugiej na rynku, więc muszącej się bardziej starać), FedEx (dostawa następnego dnia).

Unikalny system obsługi klientów: Inteligo, mBank (zarządzanie kontem przez internet).

Oczywiście kilka unikalnych rozwiązań wzmacnia biznes. Uważaj jednak, aby nie przesadzić z wprowadzaniem zbyt wielu zmian, ponieważ w pewnym momencie możesz stworzyć zupełnie nowy rynek, a tutaj jest już znacznie trudniej – ludzie bardzo niechętnie zmieniają przyzwyczajenia.

Czas

Musisz dać sobie trochę czasu. Nie zakładaj, że od razu uzyskasz płynność finansową – tj. sytuację, w której bieżące dochody pokrywają w całości bieżące koszty. Z drugiej strony, jeśli masz zabezpieczone następne dwa lata (uczysz się lub masz pracę), możesz zdecydować się na powolne, ale systematyczne rozwijanie biznesu – w taki sposób, aby kosztowało Cię to jak najmniej pracy i pieniędzy. Takie rozwiązanie pozwala Ci bez większego ryzyka przygotować sobie biznes, do którego wskoczysz w odpowiednim momencie bez ryzyka, że się nie uda.

Taką strategię nieco nieświadomie przyjąłem przy pierwszym swoim biznesie – CzasNaE-Biznes. Zacząłem go w wieku 17 lat i przez pierwsze dwa lata systematycznie rozwijałem, ucząc się w tym samym czasie. W momencie, gdy uznałem, że na pewno sobie poradzę, założyłem własną firmę, rozkręciłem biznes i na nim się skupiłem, odkładając studia na dalszy plan.

Praca

Jedna z najlepszych rad, jakie mogę Ci dać: znajdź sobie kogoś do pomocy. Ucz się dzielić i uwierz mi, z całą pewnością rada: „Jak coś ma być dobrze zrobione, zrób to sam” – jest destrukcyjna w biznesie.

Jeśli nie masz osoby, której jesteś w stanie zaufać, nie rób z niej wspólnika, ale ją zatrudnij. Nie zawsze oznacza to wymóg płacenia takiej osobie. Bardzo często ludzie pomogą Ci bezinteresownie lub za obietnicę opóźnionego wynagrodzenia.

Nie rób biznesu z dalszą rodziną. Brat, siostra, matka, ojciec, żona lub mąż to jedyne osoby, z którymi polecam Ci robić biznes. Z dalszą rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Prawda jest taka, że z rodziną współpracuje się fantastycznie, dopóki nie pojawią się duże pieniądze lub duże problemy.

Pieniądze

Ten demonizowany element biznesu w rzeczywistości nie jest taki istotny. Jeśli masz czas i przyjmiesz strategię powolnego wzrostu, pieniądze będą Ci potrzebne w niewielkich ilościach. Oczywiście brak pieniędzy do pewnego momentu oznacza dużo czasu i dużo własnej pracy.

Pamiętaj o PRAWIE nr 3: Wszystkie trzy elementy – oprócz czasu – odnoszą się domyślnie do Ciebie. Zamiast manipulować udziałem każdego z tych trzech elementów, możesz wykorzystać cudzą ideę, cudzą pracę lub cudze pieniądze.

Jeśli zrezygnujesz z części zysków, możesz otrzymać pieniądze od inwestorów, których – wbrew pozorom- jest więcej niż dobrych pomysłów. Nawet w Gratce czy Anonsach znajdziesz chętnych do zainwestowania ludzi. W rzeczywistości pieniądze same znajdą dobry pomysł – o ile podzielisz się nim z odpowiednią publiką – np. społecznością Merytorium.pl

Podsumowując teorię: Każdy z czynników można zminimalizować niemalże do zera. Maksymalnie możesz zminimalizować trzy czynniki. Możesz też przenieść część czynników na osoby trzecie, rezygnując z części zysków, ale bardzo często zwiększając dynamikę wzrostu biznesu.

Oto przykłady różnych kombinacji:

Czas i praca

Bardzo często ludzie robią to, co inni na rynku. Nie wkładają w to żadnych poważnych pieniędzy ani żadnej unikalnej idei. Kopiują pomysł i męczą go tak długo, aż zacznie przynosić zyski. Najczęstszy przykład wśród małych biznesów. Wszystkie typowe kawiarnie, kwiaciarnie, kioski, sklepy spożywcze, warzywniaki to takie właśnie biznesy.

Najwięcej bankructw jest w tym modelu, ponieważ brak idei nie pozwala się wyróżnić i zwiększyć dynamiki biznesu – przypomnij sobie wzór. Czas i praca są zależnościami liniowymi. Jedyną siłą takiego biznesu jest lokalizacja – np. w przypadku małego sklepu spożywczego lokalizacja może być unikalną ideą, dającą dużą dynamikę wzrostu… dopóki nie pojawi się większy konkurent. Marketing takiego przedsięwzięcia jest trudny, ale jakikolwiek marketing może znacznie zmienić sytuację takiego biznesu.

Idea, czas i praca

To jest najlepszy model dla początkujących biznesmenów, którzy nie mają kapitału – „znajdź niszę”, znajdź inwestorów, którzy wyłożą pieniądze, oraz ludzi, którzy zrobią ten biznes z Tobą.

Idea

Jest wielu inwestorów, którzy mają jakąś ideę, poświęcają minimalną ilość pracy i praktycznie zero pieniędzy, aby zapalić do idei ludzi, którzy chcą pracować w tym biznesie i mają pieniądze. Pomysłodawcy zarabiają, sprzedając ideę ludziom, którzy robią z niej biznes.

Idea i czas

Sytuacja podobna do powyższej – z tą różnicą, że pomysłodawca zostanie wspólnikiem w nowej spółce i czeka na zyski razem z udziałowcami, którzy włożyli pieniądze i czas.

Tylko pieniądze

Jeśli masz dużo pieniędzy, możesz kupić przynoszący dochód biznes. Wkładasz tylko pieniądze, za które kupujesz ideę, pracę i czas, jaki poświęcono na rozwinięcie biznesu.

Pieniądze i czas

Jeśli masz pieniądze i interesują Cię dużo większe zyski, musisz podjąć większe ryzyko. W tym celu wkładasz pieniądze w nowy biznes i jako udziałowiec czekasz, aż zacznie on przynosić zyski. W ten sposób działają fundusze venture capital oraz Aniołowie Biznesu (prywatni inwestorzy), posiadający wystarczająco dużo pieniędzy, aby móc zaryzykować inwestycję w nowy biznes i jeszcze poczekać kilka lat na zwrot.

Innym przykładem zainwestowania pieniędzy i czasu jest franchising. Franchising polega na tym, że kupujesz od właściciela marki prawo do stworzenia placówki tej firmy. Kupujesz prawa do używania marki, kupujesz ideę, kupujesz sposób robienia firmy, kupujesz pracę pracowników i czekasz.

Pieniądze, idea i czas

Tak działa inwestor ostateczny. Ktoś, kto wkłada w biznes swoje pieniądze, ideę i kupuje cudzą pracę. To jest najbardziej przyszłościowy model, o największych możliwościach rozwoju. Za zyski jednego biznesu możesz tworzyć kolejny – dzięki temu, że nie poświęcasz własnej pracy. Pamiętaj – każdy biznes, który nie jest oparty o kupioną pracę innych ludzi, ma pewną konkretną granicę rozwoju, powyżej której bez zatrudnienia nowych ludzi będzie bardzo trudno się rozwinąć.

Podsumowanie

Jeśli będziesz miał na uwadze teorię czterech elementów, robienie biznesu będzie dużo prostsze. Wystarczy tylko:

1. zdać sobie sprawę z tego, czym się dysponuje: ideą, czasem, pracą czy pieniędzmi, czy też jakąś ich mieszanką,
2. wybrać taki model biznesu, który ten kapitał elementów najlepiej wykorzysta.

Np. ktoś, kto ma tylko ideę, wie, że musi zebrać zespół, żeby projekt mógł się udać.

Ktoś, kto ma ideę i czas, wie, że będzie rozwijał się wolno, ale sukcesywnie. Wie, że nie może oczekiwać natychmiastowych rezultatów. Dlatego też zalecam, aby zaczynać biznes w jak najmłodszym wieku. Ja zacząłem robić e-biznes w wieku 17 lat. Rozwijał się on powoli, ponieważ miałem czas. Musiałem mieć czas na naukę, więc dynamiczny rozwój nie był mi nawet na rękę. Gdy miałem 20 lat – biznes jednak nabrał takiego tempa, że należało wziąć urlop dziekański na studiach. Pod koniec urlopu biznes nabrał jeszcze większego tempa i przeniosłem się na studia zaoczne.

Cały czas jednak mam czas. Jako osoba młoda – w moim wieku niewiele osób ma za sobą lata praktyki – mam bardzo dużo czasu, aby się jeszcze bardziej rozwinąć. Ktoś, kto zaczyna biznes po studiach, nie ma takiego komfortu i musi działać szybko – to najczęściej prowadzi do kłopotów.

Ktoś, kto ma pieniądze, wie, że może oczekiwać szybkich rezultatów. Ktoś, kto ma pieniądze, może rozpocząć wiele biznesów, poświęcając na to minimalną ilość czasu. Dlatego bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Nie jest to wina bogatych. Oni po prostu stosują dźwignię, jaką są pieniądze, by tworzyć w znacznie krótszym czasie znacznie większe biznesy.

Mam nadzieję, że zapamiętałeś, iż najgorszym pomysłem na biznes jest poświęcanie wyłącznie czasu i własnej pracy. Bardzo rzadko taki biznes da Ci kiedykolwiek możliwość przejścia do życia z pasywnego dochodu – chyba że zarobione w ten sposób pieniądze będziesz inwestował w inny, mądrzejszy biznes.

Zadanie

1. Uświadom sobie, które z czterech elementów posiadasz.
2. Mając na uwadze znaczenie poszczególnych elementów, zadaj sobie pytanie, czy to Ci wystarczy.
3. Zadaj sobie pytanie, czy jesteś w stanie wygospodarować większy udział elementów, których Ci, według Ciebie, brak
4. Zadaj sobie pytanie, kto może dać Ci elementy, których Ci brak.
5. Spisz wszystkie wnioski i zachowaj je sobie do momentu, gdy uznasz, że masz już wystarczającą wiedzę, by zacząć organizować swój biznes.

To nie jest zadanie pisemne, ale możesz skonsultować swoje wnioski.

Strategia – siła, która prowadzi biznes

Jakiś czas temu Jay Abraham zrobił ankietę wśród kilkuset właścicieli biznesów z całego świata na temat strategii w ich biznesie. Miałem okazję wziąć udział w tej ankiecie i otrzymać w zamian jej wyniki… które nikogo specjalnie nie zaskoczyły.

72% respondentów przyznało, że działa w biznesie taktycznie – skacze z kwiatka na kwiatek, gasi pożary – zamiast działać strategicznie, czyli podążać stale w wytyczonym kierunku.

69% przyznało, że ich biznes nie ma przewidywalnego przepływu gotówki (cashflow). Praktycznie codziennie walczą z małymi kryzysami o płynność finansową.

Rezultaty nikogo nie zaskoczyły, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę z dwóch faktów:
1. Biznes strategiczny, tj. podążający w jednym konkretnym kierunku, rozwija się szybciej, daje większy zyski, ma szansę zostać liderem branży i wymaga mniej pracy.
2. Mało kto taki biznes prowadzi, głównie są to… liderzy danej branży.

Strategia w biznesie jest tym samym, czym jest plan długiej podróży. Wyobraź sobie, że wyruszasz do Brazylii kompletnie bez planu. Po prostu wychodzisz z domu, tak jak stoisz – i wybierasz się do Brazylii, na bieżąco obmyślając sposoby transportu, finansowania podróży itd. Jakie masz szanse, że szybko i bezpiecznie dotrzesz do celu? Znikome.

Takie same szanse na sukces ma biznes nieprowadzony strategicznie. Brak strategii to zapewne jeden z głównych powodów statystyki, która mówi, że 95% biznesów upada w ciągu 10 lat.

Strategiczny trójkąt

Zrozumieć strategię pomaga Strategiczny trójkąt. Pomoże nam też procedura Paula Lemberga – trenera i konsultanta strategicznego podejścia do biznesu: Zaczynasz z wizją. Wizja określa to, jak chcesz, aby Twój biznes wyglądał w przyszłości. A to, jak chcesz spełnić tę wizję, jest Twoją strategią. Innymi słowy, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jak dostać się stąd, gdzie jesteś obecnie – tam, gdzie chcesz być?”.

Nie można działać strategicznie, nie wiedząc, dokąd się zmierza.

To było proste ujęcie idei strategii. Czas na nieco bardziej rozbudowane:

Strategiczny trójkąt

Wizja

Na samej górze mamy Wizję, czyli odpowiedź na pytanie: Dokąd zmierzam w moim e-biznesie?  Co chcę osiągnąć?

W określeniu wizji naszego biznesu mogą pomóc nam pytania Petera Druckera:

1. Czym jest nasz biznes?
2. Kto jest naszym klientem?
3. Co stanowi wartość dla tego klienta?
4. Jaki będzie nasz biznes?
5. Jaki powinien być nasz biznes w przyszłości?

Wizja powinna być konkretna i niezbyt rozbudowana. Daruj sobie formułowanie wizji, którą będziesz mógł wyryć w marmurze. Najlepsze są najprostsze wizje. Unikaj określeń: najlepszy, najtańszy itd. Fred Smith chciał dostarczać przesyłki do każdego zakątka USA przed 10:30 rano następnego dnia i tak powstał FedEx. Smith nie chciał stworzyć najlepszej, najszybszej i najtańszej firmy kurierskiej w USA, chciał po prostu dostarczać przesyłki przed 10:30 rano.

Formułując wizję, nie powinieneś skupiać się na produkcie, ale na potrzebie, którą chcesz zaspokoić. Produkty się zmieniają, umierają i ewoluują, a potrzeby nie, czasami pojawiają się nowe, ale po dłuższym zastanowieniu odkrywamy, że pojawił się nowy produkt, a nie potrzeba.

Dla łatwiejszego zrozumienia użyję przykładu niebiznesowego. Wizją może być: „Chcę spędzić tydzień na Hawajach”.

Strategia

Z wizji powstaje strategia jako pomysł na spełnienie wizji, pomysł na dotarcie do celu.

Jay Abraham: Dla mnie strategia to obejmująca wszystko, prowadząca siła, w ramach której porusza się cały biznes. To nie jest tylko definicja Twojego modelu czy celu biznesowego, ale tego, co próbujesz zrobić i dlaczego – jakimi mechanizmami i jaki ma dać to rezultat. (…) Genialna strategia przeciętnie wdrożona rozłoży na łopatki genialnie wdrożoną głupią strategię.

Są cztery zasadnicze błędy, jakie popełniają biznesy w kwestii strategii:

1. Nie posiadają żadnej strategii.
2. Trzymają swoją strategię w tajemnicy.
3. Uważają, że raz zdefiniowana strategia nie powinna być zmieniana ani rozwijana.
4. Zbyt szybko zmieniają strategię – zanim zacznie przynosić rezultaty.

Strategia nie tylko określa to, co będziesz robił, ale również to, czego robić nie będziesz. Biznesmen ze strategią nie rzuca się na każdą okazję, ale rozważa ją w kontekście własnej strategii.

Dam Ci przykład. Tworząc CzasNaE-Biznes – stworzyłem szereg bardzo przydatnych narzędzi i rozwiązań e-biznesowych, które sprawiają, że ten biznes jest bardzo prosty w prowadzeniu, w czym utwierdziły mnie wszystkie moje dłuższe wyjazdy na wakacje itp. Raz na jakiś czas odzywa się do mnie firma, która chciałaby niektóre z tych rozwiązań kupić.

Biznesmen niemyślący strategicznie rzucałby się na każde takie zapytanie, jeśli tylko przyniosłoby mu ono zysk. Biznesmen myślący strategicznie zapyta siebie: „Czy moja strategia przewiduje sprzedaż tego typu rozwiązań? Nie? A czy istnieje rynek, wystarczająco słaba konkurencja na nim i czy mam zasoby, aby opłacało się dodać do strategii sprzedaż tego typu rozwiązań?”.

Jeśli odpowiedź jest negatywna, biznesmen powinien albo odrzucić taką ofertę, albo poszukać rozwiązania, które mógłby zaproponować klientowi w ramach programu partnerskiego lub indywidualnej współpracy.

Rzucanie się na pojedyncze okazje sprawia, że tracisz z pola widzenia strategię Twojego biznesu. Można porównać to do sytuacji, gdy idziesz przez las z punktu A do punktu B. Jeśli co chwilę skręcasz z drogi po jagody, grzyby, jakiś ciekawy widok itp., to w pewnym momencie może się okazać, że zbliża się noc i nie osiągniesz już zamierzonego celu, a po jednorazowych korzyściach nie został ślad.

Innymi słowy: jednorazowe zyski mogą być mniejsze niż koszt zbaczania z obranego kursu.

Philip Kotler: Działanie właściwe ze strategicznego punktu widzenia ma większe znaczenie niż działanie przynoszące natychmiastowy zysk. Trzymając się naszego przykładu, możemy wybrać jedną ze strategii:

„Aby spędzić tydzień na Hawajach, mogę:
● wygrać taką nagrodę,
● pojechać za pieniądze z kredytu,
● pojechać za własne pieniądze,
● związać się z kimś, kto mnie tam zabierze”.

Taktyki

Gdy wybierzemy już strategię, czas określić sposoby i metody jej realizacji. Najlepsze taktyki osiągania celu omówimy w kolejnych modułach.

Powiedzmy, że postanowiłem wygrać tydzień na Hawajach. To zła strategia, bo mam niewielki wpływ na jej realizację – zwróć na to uwagę.

Moje taktyki to: „Aby wygrać tydzień na Hawajach, muszę brać udział we wszelkich konkursach, w których można wygrać taką nagrodę. Powinienem też brać udział we wszystkich konkursach, w których mogę wygrać nagrodę o wartości powyżej X tysięcy złotych, za którą kupię taką wycieczkę”.

Programy

Programy to podstawa piramidy, wskazują one konkretne rozwiązania, daty, budżety i oczekiwane zyski. Tak jak w przypadku Taktyk, najlepsze programy również omówimy w kolejnych modułach. W naszym przykładzie programy to: „Lista czasopism, w których można wygrać tydzień na Hawajach, lista stron internetowych z konkursami, budżet potrzebny na zakup wszystkich czasopism i dostęp do internetu, daty rozpoczęcia i zakończenia konkursów itd.”.

Książki

Philip Kotler: „Marketing”, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2005.

Robert F. Hartley: „Zarządzanie i Marketing”, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2004.

Jaclyn Easton: „Rozbij bank.com”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2000.

Znajdź swoją niszę!

Jeśli jesteś nowy w e-biznesie, nie masz kapitału na inwestycje, a chcesz rozpocząć własną działalność, która stosunkowo szybko da Ci zyski, rozwiązaniem dla Ciebie jest „skupiony marketing”(ang. focus marketing), połączony z działaniem w niszy rynkowej.

Skupiony marketing to marketing skierowany do wąskiej grupy odbiorców, idealnie dostosowany do ich niszowych potrzeb. Taki marketing możesz uprawiać na szerokim i wąskim rynku. Na wąskim rynku będzie to Twoja jedyna grupa docelowa. Na rynku szerokim będzie to jedna z Twoich grup docelowych.

Ty jednak powinieneś skupić się na jednej wąskiej docelowej w jednej rynkowej niszy.

W skupionym marketingu mamy tu do czynienia z podręcznikową funkcją marketingu, jaką jest identyfikacja potrzeb klientów i stwarzanie szansy ich zaspokojenia. Wąska grupa odbiorców jest kluczem do sukcesu w małym, nieryzykownym i przynoszącym szybki zysk ebiznesie.

Wąska grupa odbiorców…

Daje nam możliwość dotarcia do ich potrzeb i szansę na osiągnięcie sukcesu przez ich zaspokojenie dokładnie zgodnie z ich oczekiwaniami. Nie można sprawnie zaspokoić potrzeb grupy docelowej, zdefiniowanej jako kobiety od 19 do 35 roku życia, bo w tak zdefiniowanej grupie masz kilkanaście dużych grup docelowych i przynajmniej kilka tysięcy mniejszych. Każda z tych grup oczekuje czegoś innego.

Z drugiej strony – grupa docelowa kobiet na piątym roku studiów wyższych na kierunku „psychologia” jest bardzo wąską grupą docelową o pewnych wspólnych cechach i potrzebach, do których łatwiej będzie Ci się odnieść w marketingu.

Pamiętaj. Im szersza grupa docelowa, tym bardziej uśredniona jest Twoja oferta, tym więcej jest w niej kompromisów. To oznacza, że potrzeb żadnej grupy docelowej nie zaspokajasz idealnie.

Faktem jest, że na jednej niszy o wąskiej grupie docelowej prawdopodobnie nie zrobisz majątku. ALE taka nisza szybko da Ci zyski, które pozwolą Ci zacząć kolejny biznes, potem jeszcze jeden itd. albo w pewnym momencie będzie Cię stać i będziesz miał możliwości, żeby zrobić jeden duży biznes.

A jeśli od razu, bez doświadczenia, bez wypracowanych systemów i bez pieniędzy, wejdziesz w szeroki rynek, to dużo czasu minie, zanim osiągniesz punkt rentowności (moment, w którym Twoje przychody pokrywają wszystkie koszty). A punkt rentowności to dopiero początek.

Duże pieniądze zaczynają się w punkcie „kuli śnieżnej”, czyli w momencie, gdy Twój biznes jest na tyle dynamiczny, że przyrost dochodów systematycznie przyspiesza przy coraz mniejszym Twoim udziale. Sytuacja ta jest analogiczna właśnie do efektu kuli śnieżnej. Do pewnej wielkości kulkę ze śniegu trzeba popychać, bo jest za mała, aby jej ciężar pokonał opór, jaki stawia śnieg. W pewnym momencie jednak kula jest tak duża, że zaczyna sama się toczyć, a jej rozmiar
bardzo szybko się powiększa.

Szukamy problemu

Szukanie niszy to prawdopodobnie jedyna sytuacja, gdy szukanie problemu nie grozi nam kłopotami ;-) .

Naszym zadaniem jest znalezienie problemu, za którego rozwiązanie ludzie będą skłonni zapłacić. Taki problem to właśnie nasza nisza, luka w rynku. Aby biznes był łatwy, przyjemny i dochodowy – luka ta nie może być wykorzystywana przez żadną inną firmę, ewentualnie – konkurencja musi być naprawdę słaba lub rozproszona. W takich warunkach można pokusić się o przejęcie rynku.

Nisza zawsze wynika z problemu, który można rozwiązać, oferując konkretny produkt (choćby książkę) lub usługę. Zdarza się jednak, że rozwiązanie nie jest ani oczywiste, ani proste – wymaga kreatywności. Czasami też problem nie jest aż tak irytujący, żeby ludzie chcieli płacić za jego rozwiązanie… tutaj WAŻNA UWAGA: jeśli spytasz, czy klient zapłaci za rozwiązanie problemu, jego negatywna odpowiedź może nie mieć nic wspólnego z jego decyzjami co do zakupu rozwiązania w przyszłości. Lepiej pytać, jak bardzo irytujący jest dany problem – i na tej podstawie decydować o wejściu na dany rynek.

Jak znaleźć niszę?

Twoja nisza to Twoje pole do popisu. Musisz bardzo dobrze poznać cechy swoich potencjalnych klientów. Dowiedz się, jak do nich przemawiać, odkryj, czego potrzebują…

…ale, ale: ZNAJDŹMY NAJPIERW TĘ NISZĘ.

Jednym z najlepszych źródeł wiedzy o zapotrzebowaniu e-rynku są GRUPY i FORA DYSKUSYJNE.

Różnorodność cech ich członków oraz (często nieświadome) ujawnianie swoich potrzeb i problemów to czynniki ułatwiające nasze zadanie. Właśnie grupy i fora dyskusyjne pomogą znaleźć rynek dla Ciebie. Nie „czaty” itp., tam zazwyczaj dyskutuje się o niczym. Na grupach i na forach, gdzie masz czas na zastanowienie się nad odpowiedzią, wypływają najciekawsze dyskusje. Tematem ich jest zazwyczaj to, czego NIE MA (produkt/usługa) lub czego ludzie NIE WIEDZĄ (produkt/usługa informacyjna)!

Zabierz się do poszukiwań:

1. Przygotuj się na czasochłonną pracę (zrób sobie wiadro kawy!).

2. Wypisz sobie wszystkie dziedziny życia, na których się znasz lepiej niż przeciętny człowiek.

3. Wykreśl te, które nie sprawiają Ci przyjemności – nie zabieraj się za coś, co Ci nie da satysfakcji, dla czego nie jesteś w stanie poświęcić swojego czasu i potu.

4. Zacznij przeglądać wszystkie grupy dyskusyjne dotyczące interesujących Cię tematów. Staraj się wyszukać konkretne podgrupy, a nie te o najszerszej tematyce. Do przeglądania grup możesz skorzystać z archiwum online groups.google.pl lub niusy.onet.pl. Polecam Ci jednak ściąganie grup na dysk.

5. Uszereguj wszystkie dyskusje tematycznie – w ten sposób zgrupujesz odpowiedzi z pytaniami.

6. Zacznij czytać dyskusje jedna po drugiej, zaczynając od tych z największą liczbą wątków. Jeśli ściągnąłeś grupy na dysk, kasuj od razu nieprzydatne dyskusje wraz z odpowiedziami.

7. Dyskusje bez rozwiązania lub z rozwiązaniem mało popularnym /połowicznym to Twoja szansa na niszę.

8. Nie kończ na pierwszej lepszej szansie. Skopiuj ją do dokumentu tekstowego, dodaj komentarz i szukaj następnej. W końcu uzyskasz dokument pełen lepszych i gorszych propozycji.

9. Poszukaj rozwiązania wybranych zagadnień w google.pl. Szukaj w języku polskim i angielskim. Szukaj produktów, usług i informacji.

10.Jeśli znalazłeś rozwiązanie w Polsce, ale Twoim zdaniem jest ono za słabo promowane, zamiast otwierać własny biznes – możesz zaproponować właścicielowi rozwiązania poprowadzenie jego marketingu w Internecie w zamian za prowizję od sprzedaży. On nic nie ryzuje, a Ty budujesz sobie biznes. To jeden z lepszych pomysłów na biznes.

11. Jeśli znalazłeś rozwiązanie za granicą, zastanów się, jak przenieść je na polski rynek. Może warto zostać przedstawicielem danej firmy na polski rynek? Wiele dużych biznesów od tego zaczynało. Jest to bardzo bezpieczny dla Ciebie biznes. Masz gotowy produkt i masz do niego już jakieś materiały marketingowe. Masz więc za sobą NAJDROŻSZĄ część tworzenia własnego biznesu. Musisz tylko stworzyć system dystrybucji na rynek polski i wypromować produkt. W tym pomyśle jest jeszcze jedna szansa. Producent może  w końcu zdecydować się wejść na Polski rynek i może uznać, że taniej będzie odkupić Twój biznes niż tworzyć go od nowa w Polsce. To może być wielka szansa dla Ciebie.

12.Jeśli nigdzie nie znalazłeś sensownego rozwiązania tego problemu, a ma on według Ciebie potencjał, czas ten potencjał sprawdzić za pomocą ankiet i danych statystycznych już dostępnych. Wiele statystyk znajdziesz w internecie – w Polsce lub za granicą. Wiele znajdziesz w GUS-ie www.stat.gov.pl

Nie ograniczaj się do GRUP i FORÓW DYSKUSYJNYCH. Słuchaj. Obserwuj i pytaj. W ten sposób narodziły się najbardziej dochodowe idee naszych czasów. Ich twórcy słuchali, obserwowali i pytali.

Jak wybrać tę najlepszą dla Ciebie niszę?

To musi Cię „uderzyć”. Potrzebujesz czegoś takiego, co przywodzi na myśl tylko jedno: TO jest TO! Sprawdź, czy nie był to odosobniony przypadek. Dokładnie przeanalizuj odpowiedzi. Jeśli którakolwiek z nich przynajmniej w 70% rozwiązuje problem i sądzisz, że wiele osób na to rozwiązanie trafi, ZAPOMNIJ o nim. Eliminuj wszystkie te problemy, z których nie masz zamiaru skorzystać.

Ludzie

Gdy już masz niszę…
…zaczyna się najtrudniejsza część pracy. Musisz dogłębnie poznać cechy swoich potencjalnych klientów. Zacznij od ogólnego określenia ich statusu materialnego. Status materialny nie jest najważniejszą cechą człowieka, ale w tym przypadku jest inaczej. Powiem tak:

Nie sprzedasz przeciętnemu właścicielowi czworonoga diamentowej kolii – sprzedasz ją ekscentrycznemu milionerowi!

Zawężaj grupę swoich odbiorców do momentu, gdy będziesz pewien, że będą mogli sobie pozwolić na Twój produkt i uda Ci się ich przekonać do jego zakupienia.

Poznaj wszystkie miejsca (np. strony WWW), w których przebywa Twoja grupa docelowa, w których Twoją grupę docelową można wyodrębnić. To dosyć trudne zadanie, bo nie wystarczą te najbardziej typowe miejsca. Te miejsca mogą być już okupowane. Najlepsze rezultaty dadzą Ci nietypowe miejsca i nietypowe układy.

Zasada trzech czynników

Te trzy czynniki to

● grupa docelowa,
● produkt
● oraz Unikalna Cecha Oferty.

Tworząc reklamę – zawsze powinniśmy poruszać się w podanej kolejności. Wychodzimy od grupy docelowej. Do wspólnych cech przedstawicieli grupy dostosowujemy opis produktu. Za pomocą Unikalnej Cechy Oferty eliminujemy powstały problem.

Zawsze zaczynamy od grupy docelowej. Jest to czynnik, na który mamy najmniejszy wpływ. Wszelkie próby oddziaływania psychologicznego na ludzi mają ograniczone działanie. Zaczynamy więc od grupy. Między produktem a grupą zachodzi sprzężenie zwrotne. Produkt w jakiś sposób ogranicza nam wybór grupy potencjalnych klientów. Właśnie z tego zbioru możliwości wybieramy naszą grupę docelową. Następnie do tej grupy będziemy kierowali nasz przekaz. Wielce niewskazane jest kierowanie reklamy do szerokiego grona potencjalnych klientów.

Nasza grupa docelowa to powtarzalne cechy ludzi do niej przynależących. Te cechy OGRANICZAJĄ nam zasób słownictwa, cech i korzyści, których użyjemy do opisu naszego produktu.

Posłużę się przykładem. Jestem producentem skarpetek. Produkt, jakim są skarpetki, ma bardzo szerokie spektrum potencjalnych klientów. Można niedelikatnie powiedzieć, że są to wszyscy ludzie, którzy mają nogi. Spośród tych ludzi wybieramy grupę docelową. Np. alpiniści. I ta grupa, ściślej: cechy alpinistów, ogranicza nas w sposobie prezentacji produktu. Skupimy się na fantastycznych kolorach naszych skarpetek…, alpiniści zdecydowanie nie będą zaintrygowani. O kolorach możemy pisać, jeśli wybierzemy młodzież na grupę docelową. Alpinistom powiemy o:

● niezwykłych właściwościach zatrzymujących ciepło,
● o nowej technologii zwiększającej komfort podczas ciężkich wypraw
● etc.

Podsumowując: produkt ograniczył nam wybór grupy docelowej, grupa ograniczyła sposób prezentacji produktu.

Ostatnim, trzecim czynnikiem jest Unikalna Cecha Oferty. Bardziej znany jest skrót USP od angielskiego Unique Selling Proposition. Unikalna Cecha Oferty ma podwójną rolę. Po pierwsze: wyróżnia naszą ofertę spośród innych, konkurencyjnych. Może być:

1. bardzo długa gwarancja zwrotu pieniędzy, np. „30-dniowa gwarancja
abonamentu CzasNaE-Biznes”,
2. nowa technologia, np. „bardzo cichy odkurzacz”,
3. wspaniały serwis klienta, np. „live support online”,
4. cokolwiek, co nas wyróżni.

Ta funkcja jest bardziej znana. Istnieje jeszcze drugie zadanie stawiane przed Unikalną Cechą Oferty. Drugą funkcją jest rozwiązywanie problemu powstałego w wyniku sprzężenia zwrotnego pomiędzy produktem a grupą docelową. KAŻDA oferta tworzy problem. Od najbardziej prozaicznego: dana rzecz kosztuje, do bardziej skomplikowanych. Dlatego, poza główną Unikalną Cechą Oferty naszego biznesu bądź produktu, powinniśmy dobierać Unikalną Cechą Oferty dla KAŻDEJ naszej reklamy.

Jeśli nasze skarpetki są dwa razy droższe od konkurencyjnych, naszą Unikalną Cechą Oferty może być fakt, że mają 5-krotnie dłuższą żywotność. Wyśmienitym przykładem są baterie Duracel. Ich wysoka cena jest zbijana faktem 10-krotnie dłuższego działania. W Internecie ceny zbija się bonusami, prawami do dystrybucji, programem partnerskim czy gwarancją. Najlepiej wszystkim naraz.

Od trzech czynników zaczynamy pracę. W tym momencie nie musimy mieć jeszcze spisanej treści reklamy. Musimy jednak mieć jasno i PISEMNIE zdefiniowane:

● grupę docelową,
● cechy, korzyści i zasób słów opisujące produkt
● oraz naszą UCO.

Głębsze spojrzenie na grupę docelową

Jeśli nie znasz swojego idealnego klienta, tj. takiego, któremu:

● najłatwiej,
● najczęściej i
● z największym zyskiem sprzedasz,

to tak naprawdę nie wiesz nic o swoim biznesie.

Nieznanie swojej idealnej grupy docelowej to największy grzech, jaki można popełnić w biznesie.

Nie patrz jednak na grupę docelową jak na grupę, lecz jak na jednostkę. Dlatego mówimy o idealnym kliencie. Najprościej: nie możesz robić marketingu (nie mówimy tylko o reklamach) dobrze, jeśli nie znasz swojego idealnego klienta. Najwięcej bankructw i problemów ledwo dających sobie radę biznesów wynika z tego jednego, niedopuszczalnego błędu.

Jeśli pozycjonujesz swój produkt jako produkt dla wszystkich… to masz kłopoty.

No i bardziej praktyczny wymiar. Jeśli znasz swojego klienta, będziesz wiedział, jaki kurs go zainteresuje, skłoni go do zapisania się na Twoją listę i sprawi, że zacznie on postrzegać Cię jako eksperta.

Chyba zgodzisz się z tym, że trudno zaspokoić potrzeby osób, o których się nic nie wie. Proces poznawania klienta można rozbić na dwa etapy. Najpierw musimy ustalić, kim jest klient. Następnie, czego poszukuje, czego od nas oczekuje, co go interesuje, za co chce płacić.

Kim jest Twój idealny klient

Oto lista podstawowych pytań, na które powinieneś znać odpowiedź.

1. Ile ma lat?
2. Podaj więcej informacji demograficznych.
3. Podaj więcej informacji geograficznych.
4. Jakie ma wykształcenie?
5. Ile zarabia (miesięcznie lub rocznie – zaznacz to)?
6. Jaką funkcję pełni w biznesie/rodzinie, jeśli nie sprzedajesz firmom?
7. Co powiesz o jego tle życiowym?
8. W co wierzy – w jakie wartości uniwersalne i charakterystyczne dla tego typu człowieka?
9. Jaki jest jego poziom wiedzy w kwestiach związanych z tym, co robisz?
10.Co ceni?
11. Za co płaci?
12.Kim się stanie, jeśli skorzysta z Twoich usług?
13.Jaki Twoja usługa będzie miała wpływ na jego otoczenie (biznes, rodzinę)?
14.Kim powinien być, aby płacił więcej?
15.Czy nie warto skupić się na tych, co płacą lepiej? Dlaczego?

W przypadku dobrze zorganizowanej działalności internetowej lub długotrwałej działalności w tradycyjnym biznesie powinieneś mieć zbadany profil Twojego idealnego klienta. Na tym etapie posłużymy się Twoimi doświadczeniami oraz Twoimi przeczuciami. Od tego zaczniemy. Z czasem odpowiedzi na powyższe pytania powinny zostać doprecyzowane za pomocą badań marketingowych.

Idealnie byłoby zainwestować w uzyskanie (np. z raportów branżowych) lub zbadanie profilu klienta. Jednak fakt, że nie będziemy sprzedawać w Internecie, sprawia, że zaniechanie tego etapu nie będzie miało aż tak istotnego wpływu na efekty naszego marketingu.

Głębsze spojrzenie na korzyści i cechy

Nie możesz po prostu spytać klienta, czego chce od Twojego produktu – i wyznaczyć jego odpowiedzią kierunek dla swojej strategii marketingowej. Ten typ prostego badania daje tak duże odchylenia od stanu faktycznego, że otrzymasz fałszywy obraz. Tak samo nie możesz spytać klienta, ile chciałby zapłacić za Twój produkt.

Takie proste pytania włączają alarm w głowie klienta: „Co mam odpowiedzieć, by na tym zyskać?”.

Badanie musi być przeprowadzone w oparciu o pytania podświadomie skłaniające klienta do ujawnienia swoich prawdziwych przekonań i potrzeb. Mówimy tutaj o socjotechnikach bardziej lub mniej zakamuflowanych przed klientem.

Jeśli zadasz klientowi bezpośrednie pytanie, powie Ci o tym, co on myśli, że powinien chcieć – będzie krył swoje prawdziwe myśli. Socjotechniki pokażą Ci, czego klient tak naprawdę chce.

Musisz też wiedzieć, które z wszystkich wymienionych przez klientów korzyści Twoi klienci cenią najbardziej.

Jak ustalić, czego Twój klient oczekuje i co z tej listy ceni najbardziej? Do tej pory najlepszym narzędziem, jakie znam do przeprowadzenia tego typu badania, jest metoda oparta o socjotechnikę i opracowana przez dystrybutorów największej firmy network marketingu na świecie. Metoda ta nazywa się:

Czytaj dalej …

Jak skorzystać z wiedzy zawartej w pełnej wersji ebooka?

Więcej praktycznych porad dotyczących prowadzenia e-biznesu znajdziesz w pełnej wersji książki Czas na e-biznes.
Poznaj sprawdzone i skuteczne metody zarabiania w Internecie!


Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia o tym jak zarabiać w sieci. Możesz zapisać się na to szkolenie korzystając z poniższego formularza:



Zgadzam się z Polityką Prywatności

Szanuję Twoją prywatność. W każdej chwili możesz

wypisać się z tej listy klikając w link na końcu każdego maila.


Podobne wpisy

  • Czas na e-biznes (część II)
  • Blogi – od sławy do pieniędzy
  • Najważniejsze narzędzia w ebiznesie
  • Pozycjonowanie dla początkujących
  • Google AdSense
Tags: , , , , , , , Darmowe

Komentarze:

  • Delicious
  • Facebook
  • Digg
  • Reddit
  • StumbleUpon
  • Twitter

Leave a Reply

(required)

(required)


Przydatne narzędzia pozycjonera

Poznaj darmowe narzędzia, które skazują właścicieli stron internetowych na sukces.

Kurs usability. Jak tworzyć efektywne i intuicyjne serwisy WWW?

Spraw, aby Twoja strona www była użyteczna, przejrzysta i intuicyjna

Najważniejsze narzędzia w ebiznesie

Wszystko, co musisz wiedzieć, by odnieść sukces w ebiznesie.

Jak zwiększyć ruch na stronie WWW? 120 praktycznych wskazówek

Poznaj 120 praktycznych wskazówek, które pozwolą Ci zwiększyć ruch na Twojej stronie WWW.

FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów ZPP

Poznaj odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów Złotego Programu Partnerskiego.

Dołącz do nas – zostań partnerem Złotego Programu Partnerskiego

Jak zarabiać w najlepszym programie partnerskim w polskim internecie? Dowiedz się jak to wszystko działa i jak czerpać korzyści...

10 mitów pozycjonowania stron internetowych

Poznaj 10 mitów, które sabotują Twoje działania, dotyczących pozycjonowania stron internetowych.

7 rzeczy,które musisz wiedzieć zanim założysz własną stronę WWW

Jak sprawić, aby Twoja strona www przyciągała klientów, wzbudzała zaufanie i sprawiała wrażenie profesjonalizmu?

5 najlepszych listów handlowych

Poznaj pięć najskuteczniejszych listów promocyjnych, jakie kiedykolwiek stworzono.

5 najlepszych pomysłów na biznes w domu

Ten artykuł jest o pomysłach na swój własny domowy biznes. znajdziesz tutaj 5 pomysłów, które możesz wykorzystać oraz czerpać...

Jakie strony zarabiają w sieci?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Pośród setek stron w sieci nie wszystkie, a raczej niewielka ilość zarabia pieniądze. Jednak...

Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…

Autorem artykułu jest Krzysztof Partyka Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…Nigdy zarabianie w internecie nie było takie proste. Przekonaj...

Jak zarobić pierwszą prowizję?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Chciałbyś zarobić swoją pierwszą prowizję w programach partnerskich, ale nie wiesz jak? A może...

Zapisujemy ludzi do Złotego Klubu

Autorem artykułu jest Tomek Urban Załączam program Mozilla Thunderbird – odbieram pocztę. Znowu przyszło kilka maili z programu partnerskiego...

Jak wybrać odpowiedni program partnerski

Autorem artykułu jest Mateusz Kaczmarczyk Wiele osób zaczynających swoją przygodę z programami partnerskimi zastanawia się – który z nich...

Wszystko o programach partnerskich

Autorem artykułu jest Piotr Bukowski Programy partnerskie są najlepszym sposobem na rozpoczęcie zarabiania w internecie. Praktycznie nie trzeba w...

Programy partnerskie – pytania i odpowiedzi

Autorem artykułu jest Łukasz Gabryel Programy partnerskie są najpopularniejszym internetowym źródłem dochodów firm i osób prywatnych. Co jednak muszę...

Wszystko co musisz wiedzieć o wyszukiwarkach

Przejdź mój specjalny, darmowy kurs a uzyskasz wiedzę, która pozwoli Ci skutecznie pozycjonować strony w wyszukiwarkach. Ten intensywny, 8częściowy...

Najdłuższy darmowy kurs e-Biznesu

Ten kurs to ponad 600 darmowych lekcji e-Biznesu. Jako czytelnik Darmowego Biuletynu CzasNaE-Biznes co 3 dni otrzymasz jedną z...

Pozycjonowanie dla początkujących

Zrobiłeś stronę www i nie generuje Ci ona żadnych zysków? Spójrz w statystyki, być może to właśnie kwestia pozycjonowania....

Google AdSense

Czy wiesz, że niektóre strony internetowe generują kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznego dochodu praktycznie bez większego nakładu pracy? Dowiedz się...

Czas na e-biznes

Poznaj biblię e-biznesu. Książka ta zawiera ponad 600 stron wiedzy o tym jak stworzyć i zarabiać w sieci.

Blogi – od sławy do pieniędzy

W jaki sposób zostać uznanym ekspertem w świecie blogerów? Jak na tym zarabiać? A może chcesz się po prostu...

Zostań SuperPartnerem

Zapoznaj się z biblią każdego uczestnika programów partnerskich. Autor tej książki z niejednego programu partnerskiego chleb jadł i wie...

Ile dni trzeba by zrobić stronę?

Autorem artykułu jest Tomek Urban Mam dwóch znajomych, którzy od kilku miesięcy zbierają się za założenie strony… i rozpoczęcie...

Programy partnerskie w praktyce

Poznaj porady jednego ze znanych uczestników wielu programów partnerskich. W tej książce Tomek Urban przedstawia ludzkim językiem to co...

Jak aktywnie zarabiać w programie partnerskim Złotych Myśli?

Autorem artykułu jest Arek Czapla Nie jest dla nikogo tajemnicą, że obecnie bardzo modne stało się zarabianie przez Internet....