5 najlepszych listów handlowych


Wstęp

Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko!

Zapraszam Cię do zapoznania się z pięcioma najskuteczniejszymi listami promocyjnymi, jakie kiedykolwiek stworzono.

To są listy, które były na tyle ciekawe i przekonujące, że zostały zauważone i przeczytane. Nie tylko zostały przeczytane, ale zmusiły czytelników do działania, czyli do wydania pieniędzy.

Wszystkie zostały stworzone w Stanach Zjednoczonych i w związku z tym musiały zdać o wiele trudniejszy test niż teksty reklamowe tworzone na przykład u nas. Tam po prostu klienci otrzymują o wiele więcej korespondencji reklamowej.

Przeczytaj dokładnie każdy z nich, a zauważysz, że są stworzone według sprawdzonego i bardzo skutecznego schematu. Jeśli nauczysz się wykorzystywać go w swoich listach albo tekstach reklamowych, to możesz być pewien, że będą bardzo skuteczne.

Oto trzy najważniejsze zasady pisania skutecznych tekstów reklamowych i promocyjnych:

1.Dobry tekst reklamowy musi mieć nagłówek

To musi być wyjątkowy nagłówek, który jest w stanie silnie uchwycić uwagę czytelnika i sprawić, że zacznie czytać tekst z zainteresowaniem.

Dobry nagłówek może sprawić, że procent odpowiedzi na Twój list wzrośnie kilkukrotnie.

Jeśli chcesz poznać zasady pisania skutecznych nagłówków, zapraszam Cię do skorzystania z mojej publikacji pod tytułem „Najskuteczniejsze nagłówki reklamowe oraz jak je pisać samodzielnie”, który możesz otrzymać, korzystając z nagrania szkolenia „Magia Perswazji — wstęp”, dostępnego na stronie http://magiaperswazji.pl/magia.html

2.Musi w klarowny i przekonujący sposób pokazywać, co czytelnik zyska

To niesamowite, jak często listy reklamowe opisują różne niesamowite elementy produktu czy usługi, procedury, jakie są stosowane w firmie… Niestety, większość czytelników nie ma wcale ochoty czytać na ten temat. Podstawowe pytanie, jakie większość czytelników stawia tekstowi promocyjnemu, brzmi: „Co ja będę miał z tego, że przeczytam ten tekst?”. Spraw, aby Twój tekst odpowiadał na to pytanie.

3.Musi wzywać do działania

Równie zaskakujące jest, że tak wiele firm wydaje olbrzymie pieniądze na atrakcyjne ulotki i materiały reklamowe, które prezentują ofertę, ale nie kończą się żadnym poleceniem działania. Wielu ludzi zwróci na nie uwagę, ale nic potem nie zrobi. W związku z tym na samym końcu tekstu należy umieścić konkretne polecenie:

Zamów teraz! Zadzwoń teraz! Zaloguj się teraz! Wyślij formularz teraz!

Każdy z cytowanych poniżej tekstów jest pokazany trzy razy.

Najpierw możesz przeczytać jego polskie tłumaczenie, następnie możesz przeczytać jego tłumaczenie wraz z moimi komentarzami (czerwoną czcionką), a na końcu możesz zobaczyć, jak wyglądał ten list w oryginale.

Aleksander Buczny

0 604 584 08

www.magiaperswazji.pl

List numer 1

„Newsweek”

To jest klasyczny przykład listu, w którym pełna uwaga jest skierowana na czytelnika. W liście użyto słowa „you”, czyli „ty”, ponad 50 razy. Zwróć uwagę, jak rzadko pada w nim wyraz „ja”.

Produkt nie jest nadzwyczajny — nie uczyni nikogo szczuplejszym ani bogatszym. W związku z tym autor zastosował strategię opozycji wobec najbardziej popularnych technik promocji, jakie są stosowane.

List daje do zrozumienia, że jeśli jesteś „zwyczajny”, to ta oferta nie jest dla Ciebie.

Ponadto w liście zastosowano zasadę negatywnej wiarygodności. Zaczyna się od tego, czego na pewno się z niego nie dowiesz.

List kończy się silną ofertą. Trudno jest ją odrzucić.

Drogi Czytelniku!

Jeśli lista, na której znajdowało się Twoje imię, może być jakimkolwiek wyróżnikiem, to w takim razie nie jest to pierwsza ani ostatnia oferta prenumeraty, jaką otrzymujesz. Szczerze mówiąc, Twoje wykształcenie oraz przychody wyróżniają Cię spośród większości ludzi i czynią Cię interesującym klientem dla różnych ofert, począwszy od czasopism, a skończywszy na funduszach inwestycyjnych.

Bez wątpienia „słyszałeś już wszystko”, jeśli chodzi o obietnice i oferty specjalne. Nie będę więc przedstawiał tutaj jeszcze jednej z nich. Nie zamierzam też obrażać Twojej inteligencji.

Jeśli wykupisz prenumeratę „Newsweeka”, to zapewne nie staniesz się szybko bogaty. Nie rzucisz na kolana swoich znajomych celnymi uwagami i ciętymi ripostami po przeczytaniu pierwszego numeru„Newsweeka” (Twoje umiejętności konwersacyjne wzbogacą się dzięki lepszemu poznaniu tego, co kieruje naszym światem, i to wszystko. Dowcip i inteligencja nie są darami, które dają czasopisma).

Jeśli więc w trakcie prenumeraty osiągniesz zaskakujący sukces w jakiejś dziedzinie, to będziesz mógł podziękować jedynie samemu sobie i swojemu szczęściu, na

pewno nie „Newsweekowi”.

Co w takim razie da Ci „Newsweek”?

Odpowiedź zależy od tego, jakim typem człowieka jesteś. Jeśli nie interesuje Cię, co dzieje się poza Twoimi codziennymi sprawami… Jeśli szybko zniechęcasz się, gdy temat rozmowy wykracza poza Twój dom, Twój samochód albo Twoje ambicje… Jeśli zupełnie nie dbasz o to, co dzieje się w Waszyngtonie albo na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie, to zapomnij o „Newsweeku”. To nie Twoja sprawa.

Jeśli jednak jesteś typem osoby, która chciałaby nadążać za międzynarodowymi wydarzeniami, badaniami kosmosu i badaniami nuklearnymi albo sztuką, ale nie jesteś w stanie poświęcić na te tematu długich godzin… Jeśli szczerze interesuje Cię, co dzieje się z innymi przedstawicielami rasy ludzkiej… Jeśli uważasz, że masz swój udział w decyzjach, jakie są podejmowane w Waszyngtonie, na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie…

…to „Newsweek” może być najlepszą inwestycją, jakiej dokonasz na najbliższe tygodnie.

Za jedyne 11 centów tygodniowo jako prenumerator „Newsweeka” sprawisz, że Twoje zainteresowanie sprawami tego świata będzie zaspokajane przez dwustu czołowych reporterów. Każdego tygodnia poznasz najbardziej znaczące informacje, jakie opisują w swoich korespondencjach.

Dostaniesz fakty.

Bez żadnej stronniczości. Bez żadnych zniekształceń.

Szanujemy Twoje prawo do własnej opinii.

Jeśli chodzi o informacje ze sceny politycznej, w najbliższym czasie przeczytasz o następujących tematach:

JOHNSON — Jak rządowy projekt wydatków „Great Society” wpływa na krajową ekonomię?

POLITYKA ZAGRANICZA — Jakie rozwiązanie jest możliwe w Wietnamie? Jaka jest rola buddystów, armii oraz Vietkongu?

SPRAWY BIEŻĄCE — Nasze stanowisko wobec Chin. Krajowy kryzys praw jednostki, edukacji, wojna z ubóstwem! Jakie rozwiązania są najlepsze?

Będziesz na bieżąco z wydarzeniami na scenie światowej. Dowiesz się, jak ludzie Kremla radzą sobie z rosnącym niezadowoleniem w swoich państwach satelickich i jak przeciwdziałają zakusom Chin, które chcą zdominować obóz państw socjalistycznych… Jak Europa Zachodnia rozwija się gospodarczo i zdobywa zagraniczne rynki… Jak narasta chaos i zamieszki w Afryce i Południowej Azji.

Dotrzymasz też kroku najbardziej ekscytującym wydarzeniom związanym z badaniami nuklearnymi i podbojem kosmosu. Bez względu na to, czy będziesz czytał o lądowaniu na księżycu, czy o nowych koncepcjach wykorzystania fuzji atomowej, dowiesz się kluczowych faktów — dowiesz się o nich, czytając teksty napisane poprawną angielszczyzną. Bezpośrednio z działu badań „Newsweeka”.

Fascynujący świat sztuki będzie także odkrywany dla Ciebie w „Newsweeku”.

Bez względu na to, czy interesuje Cię balet, malarstwo, teatr, kino, czy muzyka — albo wszystkie te dziedziny naraz — wszystkie one będą rzetelnie zrelacjonowane.

Już teraz zamów prenumeratę, a przeczytasz o:

Międzynarodowych nagrodach filmowych… Kontrowersyjnych wystawach sztuki w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej i w galeriach europejskich… Niesamowitych koncertach sławnych wirtuozów… Zaskakujących nocach na Broadwayu… Oraz przeczytasz wywiady z najbardziej niesamowitymi osobowościami — autorami, primadonnami, aktorami i muzykami…

Przeczytasz też skróty najważniejszych informacji na temat biznesu i finansów (co z cenami stali i sprzedażą samochodów, jak zareaguje rynek?)… Przeczytasz na temat edukacji i religii (bliższa współpraca między religiami?)… Dowiesz się wiele na temat nauki i medycyny (przełomy w leczeniu raka i artretyzmu)… A także sportu oraz radia i telewizji (mniej przemocy w jednym i drugim?).

Zapoznaj się z Neewsweekiem.

Przekonaj się, korzystając z tej oferty wstępnej:

27 TYGODNI NEEWSWEEKA ZA JEDYNE 2,97 USD

To tylko 11 centów na tydzień — niewiele ponad 1,5 centa dziennie!

Przekonaj się o tym wszystkim, korzystając z naszej gwarancji: jeśli po zapoznaniu się w domu z kilkoma wydaniami stwierdzisz, że „Neewsweek” nie zaspokaja Twoich oczekiwań, otrzymasz zwrot zainwestowanej kwoty.

W załączeniu znajduje się formularz zamówienia wraz z opłaconą kopertą zwrotną. Wypełnij kupon i złóż swoje zamówienie już dzisiaj. Rachunek otrzymasz w późniejszym terminie, jeśli zechcesz.

Z poważaniem

S. Arthur Dembner

Circulation Direktor

Drogi Czytelniku!

Jeśli lista, na której znajdowało się Twoje imię, może być jakimkolwiek wyróżnikiem, to w takim razie nie jest to pierwsza ani ostatnia oferta prenumeraty, jaką otrzymujesz. Szczerze mówiąc, Twoje wykształcenie oraz przychody wyróżniają Cię spośród większości ludzi i czynią Cię interesującym klientem dla różnych ofert, począwszy od czasopism, a skończywszy na funduszach inwestycyjnych.

Na samym początku tego listu mamy komplement. Większość ludzi uważa, że nie ma co mówić innym komplementów, ponieważ one i tak nie zadziałają. Nic bardziej błędnego — ludzie kochają, kiedy mówi się coś miłego na ich temat. Pozwala to uśpić ich nieufność i podejrzliwość, która na pewno pojawia się, kiedy zaczynają czytać korespondencję handlową

Bez wątpienia „słyszałeś już wszystko”, jeśli chodzi o obietnice i oferty specjalne. Nie będę więc przedstawiał tutaj jeszcze jednej z nich.

Bardzo sprytny zabieg. Autor potwierdza kolejne potencjalne wątpliwości czytelnika i pozycjonuje się jako ktoś, kto nie daje pustych obietnic, jakich pełne są teksty reklamowe, czyli jako ktoś inny i wyjątkowy.

Nie zamierzam też obrażać Twojej inteligencji.

Jeśli wykupisz prenumeratę „Newsweeka”, to zapewne nie staniesz się szybko bogaty. Nie rzucisz na kolana swoich znajomych celnymi uwagami i ciętymi ripostami po przeczytaniu pierwszego numeru „Newsweeka” (Twoje umiejętności konwersacyjne wzbogacą się dzięki lepszemu poznaniu tego, co kieruje naszym światem, i to wszystko. Dowcip i inteligencja nie są darami, które dają czasopisma).

Jeśli więc w trakcie prenumeraty osiągniesz zaskakujący sukces w jakiejś dziedzinie, to będziesz mógł podziękować jedynie samemu sobie i swojemu szczęściu, na pewno nie „Newsweekowi”. Ten fragment jest prowokacyjny. Wbrew pozorom działa bardzo skutecznie. Pamiętaj, że dobry tekst reklamowy musi poruszyć dogłębnie czytelnika. Lepiej, jeśli nawet go nieco rozdrażni, niż miałby go zanudzić. Znudzenie to najbardziej niepożądane uczucie w przypadku tekstów reklamowych.

Co w takim razie da Ci „Newsweek”?

Odpowiedź zależy od tego, jakim typem człowieka jesteś.

Jeśli nie interesuje Cię, co dzieje się poza Twoimi codziennymi sprawami…

Jeśli szybko zniechęcasz się, gdy temat rozmowy wykracza poza Twój dom, Twój samochód albo Twoje ambicje…

Jeśli zupełnie nie dbasz o to, co dzieje się w Waszyngtonie albo na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie, to zapomnij o „Newsweeku”.

To nie Twoja sprawa.

Dalszy ciąg prowokacji. Nawet jeśli czytelnik jest właśnie takim typem człowieka, to czytając te słowa, zaczyna automatycznie dystansować się od opisanej postawy. Dzięki temu w naturalny sposób będzie akceptował tok myślenia narzucony w dalszej części tekstu.

Jeśli jednak jesteś typem osoby, która chciałaby nadążać za międzynarodowymi wydarzeniami, badaniami kosmosu i badaniami nuklearnymi albo sztuką, ale nie jesteś w stanie poświęcić na te tematu długich godzin…

Jeśli szczerze interesuje Cię, co dzieje się z innymi przedstawicielami rasy ludzkiej… Jeśli uważasz, że masz swój udział w decyzjach, jakie są podejmowane w Waszyngtonie, na Wall Street, w Londynie albo w Moskwie…

…to „Newsweek” może być najlepszą inwestycją, jakiej dokonasz na najbliższe tygodnie.

Za jedyne 11 centów tygodniowo jako prenumerator „Newsweeka” sprawisz, że Twoje zainteresowanie sprawami tego świata będzie zaspokajane przez dwustu czołowych reporterów. Każdego tygodnia poznasz najbardziej znaczące informacje, jakie opisują w swoich korespondencjach.

Sprytne zestawienie, które ma uświadomić czytelnikowi, jak wiele zyskuje za tak niewielkie pieniądze.

Dostaniesz fakty. Bez żadnej stronniczości. Bez żadnych zniekształceń.

Szanujemy Twoje prawo do własnej opinii.

Jeśli chodzi o informacje ze sceny politycznej, w najbliższym czasie przeczytasz o następujących tematach:

JOHNSON — Jak rządowy projekt wydatków „Great Society” wpływa na krajową ekonomię?

POLITYKA ZAGRANICZA — Jakie rozwiązanie jest możliwe w Wietnamie? Jaka jest rola buddystów, armii oraz Vietkongu?

SPRAWY BIEŻĄCE — Nasze stanowisko wobec Chin. Krajowy kryzys praw jednostki, edukacji, wojna z ubóstwem! Jakie rozwiązania są najlepsze? Będziesz na bieżąco z wydarzeniami na scenie światowej. Dowiesz się, jak ludzie Kremla radzą sobie z rosnącym niezadowoleniem w swoich państwach satelickich i jak przeciwdziałają zakusom Chin, które chcą zdominować obóz państw socjalistycznych… Jak Europa Zachodnia rozwija się gospodarczo i zdobywa zagraniczne rynki… Jak narasta chaos i zamieszki w Afryce i Południowej Azji.

Dotrzymasz też kroku najbardziej ekscytującym wydarzeniom związanym z badaniami nuklearnymi i podbojem kosmosu. Bez względu na to, czy będziesz czytał o lądowaniu na księżycu, czy o nowych koncepcjach wykorzystania fuzji atomowej, dowiesz się kluczowych faktów — dowiesz się o nich, czytając teksty napisane poprawną angielszczyzną. Bezpośrednio z działu badań „Newsweeka”. Fascynujący świat sztuki będzie także odkrywany dla Ciebie w „Newsweeku”. Bez względu na to, czy interesuje Cię balet, malarstwo, teatr, kino, czy muzyka — albo wszystkie te dziedziny naraz — wszystkie one będą rzetelnie zrelacjonowane.

Już teraz zamów prenumeratę, a przeczytasz o:

Międzynarodowych nagrodach filmowych… Kontrowersyjnych wystawach sztuki w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej i w galeriach europejskich… Niesamowitych koncertach sławnych wirtuozów… Zaskakujących nocach na Broadwayu… Oraz przeczytasz wywiady z najbardziej niesamowitymi osobowościami — autorami, primadonnami, aktorami i muzykami…

Przeczytasz też skróty najważniejszych informacji na temat biznesu i finansów (co z cenami stali i sprzedażą samochodów, jak zareaguje rynek?)… Przeczytasz na temat edukacji i religii (bliższa współpraca między religiami?)… Dowiesz się wiele na temat nauki i medycyny (przełomy w leczeniu raka i artretyzmu)… A także sportu oraz radia i telewizji (mniej przemocy w jednym i drugim?).

Zwróć uwagę, że autor pisze tutaj o wszelkich możliwych tematach, które mogą być interesujące dla czytelnika, a które opisuje „Newsweek”. To robi wrażenie obfitości, na którym właśnie zależy autorowi.

Chodzi tutaj o to, aby udowodnić, że czytelnik dostaje mnóstwo ciekawych i wartościowych rzeczy, tak że kiedy ostatecznie usłyszy cenę, to nie będzie już dla niego zbytnio szokująca. Ceny nigdy nie należy podawać na początku listu ani przed wymienieniem wielu istotnych dla klienta korzyści.

Zapoznaj się z „Neewsweekiem”.

Polecenie konkretnego działania — bardzo skuteczne na końcu listu. Bez tego polecenia wielu czytelników nie podejmie żadnego działania. Najbardziej zaskakujące jest, że kiedy się je napisze, to pewna grupa ludzi podejmie działanie zupełnie automatycznie i podświadomie, tylko dlatego, że przeczytali polecenie.

Przekonaj się, korzystając z tej oferty wstępnej:

27 TYGODNI NEEWSWEEKA ZA JEDYNE 2,97 USD

To tylko 11 centów na tydzień — niewiele ponad 1,5 centa dziennie!

Aby zminimalizować wrażenie wysokiej ceny, została ona podzielona na dni, co dało 1,5 centa dziennie — to już jest śmiesznie niska cena, szczególnie jeśli ma się w pamięci, co dzięki niej zyskujemy.

Przekonaj się o tym wszystkim, korzystając z naszej gwarancji: jeśli po zapoznaniu się w domu z kilkoma wydaniami stwierdzisz, że Neewsweek nie zaspokaja Twoich oczekiwań, otrzymasz zwrot zainwestowanej kwoty.

Gwarancja zwrotu pieniędzy działa uspokajająco na tych klientów, którzy boją się, że stracą na tej inwestycji.

W załączeniu znajduje się formularz zamówienia wraz z opłaconą kopertą zwrotną. Wypełnij kupon i złóż swoje zamówienie już dzisiaj. Rachunek otrzymasz w późniejszym terminie, jeśli zechcesz.

Kolejne polecenie działania na końcu listu i informacja o ułatwieniach, jakie uzyska czytelnik (opłacona koperta). To przekonuje kolejnych czytelników do działania.

Z poważaniem

S. Arthur Dembner

Circulation Director

List numer 2

„The Wall Street Journal”

Ten list daje obietnicę sukcesu i robi to, opowiadając historię.

Obraz, który tworzy ten list, pokazuje, co się może przydarzyć (pożądanego i niepożądanego), jeśli nie zastosujesz się do wskazówek autora. Ten tekst był stosowany przez „Wall Street Journal” przez całe dziesięciolecia. To świadczy o tym, że jest skuteczny.

Genialnych tekstów reklamowych po prostu się nie zmienia.

Drogi Czytelniku!

Pewnego pięknego wiosennego popołudnia, dwadzieścia pięć lat temu, dwaj młodzi ludzie ukończyli ten sam college. Obydwaj byli bardzo podobni. Obydwaj mieli średnią wyższą niż większość studentów i obydwaj byli — jak to często bywa z absolwentami — pełni ambicji.

Niedawno obydwaj pojawili się na zjeździe absolwentów swojej uczelni. Cały czas byli podobni. Obydwaj byli szczęśliwie żonaci. Obydwaj mieli dzieci i obydwaj, jak się okazało, zaczęli po ukończeniu college’u pracować w tej samej firmie.

Tutaj była pomiędzy nimi pewna różnica. Jeden z nich był kierownikiem małego działu firmy, drugi był jej prezesem.

Co było powodem tej różnicy?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co jest powodem takich różnic w życiu ludzi? Nie zawsze jest to inteligencja, talent albo poświęcenie. To nie jest tak, że jedna osoba pragnie sukcesu, a druga nie.

Różnica jest w tym, co dana osoba wie i jaki użytek potrafi zrobić z tej wiedzy. Dlatego właśnie piszę do Ciebie i do podobnych Ci ludzi na temat „The Wall Street Journal”. Główny cel naszego dziennika to dawać czytelnikom wiedzę — wiedzę, której będą mogli użyć w biznesie.

Publikacja inna niż wszystkie

Jak wiesz, „The Wall Street Journal” jest wyjątkowy. To jedyny ogólnokrajowy dziennik poświęcony biznesowi. Każdego dnia jest tworzony przez największy zespół specjalistów od biznesu.  Każdego dnia zawiera pełen zakres informacji ważnych dla ludzi biznesu. Nie tylko giełda i finanse, ale dużo więcej… Cały pędzący świat biznesu.

„The Wall Street Journal” daje Ci wszystkie potrzebne informacje — właśnie wtedy, kiedy ich potrzebujesz.

Wiedza to potęga

Właśnie teraz czytam stronę „The Wall Street Journal”. Łączy w sobie wszystkie ważne informacje dnia z dogłębnymi analizami. Opisywany jest tutaj każdy rodzaj biznesu, począwszy od artykułów na temat inflacji, cen hurtowych, cen samochodów, polityki podatkowej, a skończywszy na planach rozwojowych tworzonych przez polityków z Waszyngtonu.

Strona po stronie — każda z nich jest wypełniona fascynującymi informacjami, które mogą być dla Ciebie użyteczne. Codzienna kolumna na temat zarządzania funduszami pomoże Ci lepiej oszczędzać, lepiej inwestować i mądrzej wydawać. Są tu działy na temat small businessu, marketingu, nieruchomości, technologii oraz rozwoju regionalnego. Jeśli nigdy nie czytałeś „The Wall Street Journal”, to nie wyobrażasz sobie, jak użyteczna może być dla Ciebie ta wiedza.

Większości informacji, które poznasz, czytając „The Wall Street Journal”, nie znajdziesz nigdzie indziej.

Nasza gazeta jest drukowana w wielu miejscach kraju, więc możesz otrzymać ją każdego dnia rano.

Prenumerata za 28 dolarów

Zweryfikuj to, o czym przeczytałeś, zamawiając prenumeratę na kolejne 13 miesięcy za jedyne 28 dolarów. To jest najkrótsza możliwa prenumerata, jaką oferujemy, i doskonała możliwość, aby zapoznać się z ofertą naszego dziennika.

Może jednak wolisz skorzystać z długoterminowej prenumeraty, która da Ci większe oszczędności: roczna prenumerata za 107 dolarów daje Ci 20 dolarów oszczędności. Nasza najlepsza oferta — dwa lata za 185 dolarów — daje Ci 69 dolarów oszczędności!

Po prostu wypełnij załączony formularz zgłoszenia i wyślij go w opłaconej przez nas kopercie. Tutaj masz naszą gwarancję: jeśli „The Wall Street Journal” nie spełni Twoich oczekiwań, to będziesz mógł zrezygnować z prenumeraty i otrzymasz zwrot kwoty za wszystkie zamówione wydania.

Jeśli uważasz, że jest to uczciwa propozycja, to będziesz chciał niezwłocznie przekonać się, czy „The Wall Street Journal” jest w stanie dać Ci to, co daje milionom czytelników. Wyślij więc załączony formularz zamówienia, a będziemy już wkrótce do Twojej dyspozycji.

Jeśli chodzi o tych dwóch przyjaciół, o których wspomniałem na początku listu: ukończyli ten sam college i razem rozpoczęli karierę. Co sprawiło, że ich losy potoczyły się inaczej?

Wiedza. Użyteczna wiedza i jej zastosowanie.

Inwestycja w sukces

Nie obiecam Ci, że automatycznie odniesiesz sukces, jeśli zaczniesz czytać „The Wall Street Journal”. Mogę Ci jednak zagwarantować, że „Wall Street Journal” zawsze będzie ciekawy i rzetelny, a wiedza, jaką prezentuje — użyteczna.

Z poważaniem

Peter R. Kaan

Executive Vice President

Associate Publisher

PS. Warto pamiętać, że prenumeratę „The Wall Street Journal” można odliczyć od podatku.

Drogi Czytelniku!

Pewnego pięknego wiosennego popołudnia, dwadzieścia pięć lat temu, dwaj młodzi ludzie ukończyli ten sam college. Obydwaj byli bardzo podobni. Obydwaj mieli średnią wyższą niż większość studentów i obydwaj byli — jak to często bywa z absolwentami — pełni ambicji.

Niedawno obydwaj pojawili się na zjeździe absolwentów swojej uczelni.

Cały czas byli podobni. Obydwaj byli szczęśliwie żonaci. Obydwaj mieli dzieci i obydwaj, jak się okazało, zaczęli po ukończeniu college’u pracować w tej samej firmie.

Rozpoczęcie dowolnego tekstu reklamowego za pomocą historii ma wielką moc. Sprawia, że czytelnicy zaczynają wyobrażać sobie to, co opisuje autor. Jeśli zaczynają sobie to wyobrażać, to zaczynają wczuwać się w historię i biorą za to odpowiedzialność (robią to sami, nikt ich do tego nie zmusza). Dzięki temu odkładają na bok swoje zastrzeżenia i wątpliwości, jakie mogli mieć, biorąc do ręki list, i myślą dokładnie o tym, o czym każe im myśleć autor.

Tutaj była pomiędzy nimi pewna różnica. Jeden z nich był kierownikiem małego działu firmy, drugi był jej prezesem.

Co było powodem tej różnicy?

Duże znaczenie w skuteczności tego tekstu miały śródtytuły. Większość ludzi (85%) nie czyta tekstów ulotek, artykułów zcy broszur w normalnej kolejności, to znaczy od pierwszej linijki do ostatniej, ale „skacze” wzrokiem po tekście w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Twórcy skutecznych tekstów perswazyjnych wyróżniają najbardziej interesujące fragmenty tekstu specjalnie z myślą o nich.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co jest powodem takich różnic w życiu ludzi? Nie zawsze jest to inteligencja, talent albo poświęcenie.

To nie jest tak, że jedna osoba pragnie sukcesu, a druga nie.

Zdanie „Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się…” jest bardzo silnie perswazyjne. Brzmi ono jak polecenie dla umysłu: „Zastanów się nad…”. Jego przewaga nad poleceniem jest taka, że w reakcji na polecenia większość ludzi się buntuje, a na pytania może sobie bez problemu odpowiedzieć.

Różnica jest w tym, co dana osoba wie i jaki użytek potrafi zrobić z tej wiedzy. Dlatego właśnie piszę do Ciebie i do podobnych Ci ludzi na temat „The Wall Street Journal”.

Główny cel naszego dziennika to dawać czytelnikom wiedzę — wiedzę, której będą mogli użyć w biznesie.

Publikacja inna niż wszystkie

Jak wiesz, „The Wall Street Journal” jest wyjątkowy. To jedyny ogólnokrajowy dziennik poświęcony biznesowi. Każdego dnia jest tworzony przez największy zespół specjalistów od biznesu. Każdego dnia zawiera pełen zakres informacji ważnych dla ludzi biznesu. Nie tylko giełda i finanse, ale dużo więcej… Cały pędzący świat biznesu.

„The Wall Street Journal” daje Ci wszystkie potrzebne informacje — właśnie wtedy, kiedy ich potrzebujesz.

Wiedza to potęga

Właśnie teraz czytam stronę „The Wall Street Journal”. Łączy w sobie wszystkie ważne informacje dnia z dogłębnymi analizami. Opisywany jest tutaj każdy rodzaj biznesu, począwszy od artykułów na temat inflacji, cen hurtowych, cen samochodów, polityki podatkowej, a skończywszy na planach rozwojowych tworzonych przez polityków z Waszyngtonu.

Strona po stronie — każda z nich jest wypełniona fascynującymi informacjami, które mogą być dla Ciebie użyteczne. Codzienna kolumna na temat zarządzania funduszami pomoże Ci lepiej oszczędzać, lepiej inwestować i mądrzej wydawać. Są tu działy na temat small businessu, marketingu, nieruchomości, technologii oraz rozwoju regionalnego.

Jeśli nigdy nie czytałeś „The Wall Street Journal”, to nie wyobrażasz sobie, jak użyteczna może być dla Ciebie ta wiedza.

Większości informacji, które poznasz, czytając „The Wall Street Journal”, nie znajdziesz nigdzie indziej.

Nasza gazeta jest drukowana w wielu miejscach kraju, więc możesz otrzymać ją każdego dnia rano.

Ten fragment ma za zadanie pokazać, jak interesująca jest oferta dziennika i że jest to oferta dla każdego.

Prenumerata za 28 dolarów

Zweryfikuj to, o czym przeczytałeś, zamawiając prenumeratę na kolejne 13 miesięcy za jedyne 28 dolarów. To jest najkrótsza możliwa prenumerata, jaką oferujemy, i doskonała możliwość, aby zapoznać się z ofertą naszego dziennika.

Może jednak wolisz skorzystać z długoterminowej prenumeraty, która da Ci większe oszczędności: roczna prenumerata za 107 dolarów daje Ci 20 dolarów oszczędności. Nasza najlepsza oferta — dwa lata za 185 dolarów — daje Ci 69 dolarów oszczędności!

Ta konstrukcja nazywa się fachowo „pozorny wybór”. Autor nie proponuje czytelnikowi wyboru pomiędzy zakupem prenumeraty a rezygnacją z zakupu. Proponuje mu wybór pomiędzy różnymi ofertami zakupu.

Po prostu wypełnij załączony formularz zgłoszenia i wyślij go w opłaconej przez nas kopercie. Tutaj masz naszą gwarancję: jeśli „The Wall Street Journal” nie spełni Twoich oczekiwań, to będziesz mógł zrezygnować z prenumeraty i otrzymasz zwrot kwoty za wszystkie zamówione wydania.

Jak widzisz, jest tutaj polecenie działania („Po prostu wypełnij…”) oraz informacja o maksymalnym ułatwieniu dla czytelnika (wypełniony formularz, zaadresowana i opłacona koperta, gwarancja).

Jeśli uważa sz, że jest to uczciwa propozycja, to będziesz chciał niezwłocznie przekonać się, czy „The Wall Street Journal” jest w stanie dać Ci to, co daje milionom czytelników. Wyślij więc załączony formularz zamówienia, a będziemy już wkrótce do Twojej dyspozycji.

Autor nie bez powodu umieszcza na samym końcu informację o dużej liczbie czytelników. Zdaje sobie sprawę, że dla potencjalnego czytelnika będzie ona stanowiła potwierdzenie, że jego decyzja ma sens (tzw. „społeczny dowód słuszności”).

Jeśli chodzi o tych dwóch przyjaciół, o których wspomniałem na początku listu: ukończyli ten sam college i razem rozpoczęli karierę. Co sprawiło, że ich losy potoczyły się inaczej?

Na samym końcu znajduje się zamknięcie historii. Dlaczego nie było jej na początku? Po to, aby podnieść ciekawość czytelników. Wielu z nich przeczyta tekst do końca, aby dowiedzieć się, jakie jest zakończenie historii. Ponadto takie zakończenie będzie dla wielu czytelników dodatkowym uzasadnieniem inwestycji w prenumeratę, pomimo że historia wcale nie musiała być prawdziwa (wielu ludzi nawet o tym nie pomyśli).

Wiedza. Użyteczna wiedza i jej zastosowanie.

Inwestycja w sukces

Nie obiecam Ci, że automatycznie odniesiesz sukces, jeśli zaczniesz czytać „The Wall Street Journal”. Mogę Ci jednak zagwarantować, że „The Wall Street Journal” zawsze będzie ciekawy i rzetelny, a wiedza, jaką prezentuje — użyteczna.

Zakończenie służy do uwiarygodnienia oferty. Ludzie rzadko mają ochotę wierzyć w cudowne i magiczne rozwiązania w swoim życiu. Chętniej dadzą się przekonać, jeśli będziemy wobec nich szczerzy.

Z poważaniem

Peter R. Kaan

Executive Vice President

Associate Publisher

PS. Warto pamiętać, że prenumeratę „The Wall Street Journal” można odliczyć od podatku.

Istotna informacja na trochę inny temat niż opisywane w powyższym tekście znalazła się w postscriptum. To dobry pomysł, ponieważ ludzie zazwyczaj czytają PS (wielu z nich czyta zakończenie na samym początku, tuż po rzuceniu okiem na nagłówek listu).

List numer 3

„Popular Mechanics”

Kocham ten list, ponieważ trafia do najbardziej snobistycznej części naszej natury i zawiera mnóstwo ciekawych sztuczek perswazyjnych ukrytych pod płaszczykiem naturalnej i niemalże „kumplowskiej” oferty.

„Popular Mechanics” to pismo, które przypominało tematyką polskiego „Młodego Technika” z ubiegłego wieku.

W poniższym tekście autor przekonuje czytelnika do odesłania karty zwrotnej i zamówienia bezpłatnej encyklopedii majsterkowicza.

Jeśli chcesz żyć lepiej…

Nie boisz się ciężkiej pracy…

Lubisz robić różne rzeczy po swojemu…

…to pozwól, że wyślę Ci pierwszy tom ekscytującej „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Będziesz mógł ją zatrzymać. ZA DARMO.

Drogi Przyjacielu!

To zaproszenie nie jest dla specjalistów od zdzierania z innych oraz dżentelmenów, którzy boją się, że ubrudzą sobie ręce przy prawdziwej robocie.

To jest dla reszty.

To jest dla zwykłego gościa, który pracuje ciężko na utrzymanie (i chce żyć lepiej). Dla kogoś, kto zna wartość pieniądza i jest w stanie dać z siebie wiele, aby zaoszczędzić duże pieniądze.

To jest dla gości, którzy nie boją się wejść z kluczem pod cieknący bojler albo ubrudzić rąk przy naprawie hydrauliki (ponieważ chcą zaoszczędzić 16 dolarów, które trzeba byłoby wydać na hydraulika).

Nasz kraj wyrósł na ciężkiej pracy takich ludzi i chcieliśmy powiedzieć Ci DZIĘKUJEMY BARDZO w imieniu „Popular Mechanics”.

Nasza „Wielka Ilustrowana Encyklopedia Majsterkowiczów” została napisana z myślą o właśnie takich ludziach. Ludziach takich jak Ty.

Pozwól więc, że wyślę Ci pierwszy tom zupełnie ZA DARMO (bez żadnych zobowiązań).

Ten tom jest dość pokaźnych rozmiarów — 168 dużych stron z aktualnymi zdjęciami, planami, wykresami i artykułami, jak zreperować właściwie wszystko.

Wszystko, począwszy od alternatora, a skończywszy na poprawie zużycia paliwa o prawie 30%!

Począwszy od tego, jak powinno się fachowo wiercić otwory, a skończywszy na wylewaniu podjazdu asfaltem i naprawianiu drobnych urządzeń domowych.

Przede wszystkim jest praktyczny — duże kartki dadzą się wygodnie rozłożyć na stole w warsztacie albo na karoserii samochodu. Tutaj nie ma wielkich i niewygodnych okładek.

Druk też jest pokaźny, więc wygodnie się go czyta.

Każdy artykuł jest bogato ilustrowany — ten tom zawiera ponad 600 dokładnych ilustracji, zdjęć i wykresów.

Jeśli chodzi o oszczędności… Czy byłeś ostatnio w sklepie z częściami samochodowymi? Jeżeli tak, to wiesz, że koszty części i napraw wzrosły w ostatnim czasie niesamowicie!

Niedaleko naszego biura znajduje się sklep z częściami, którego kierownik podzielił się z nami swymi tajemnicami. Jaki był rezultat? Artykuł z ilustracjami, który przedstawia, jak pozbyć się zadrapań, wgnieceń i korozji samodzielnie — Twój błotnik będzie wyglądał jak nowy!

To wszystko i jeszcze dużo więcej znajdziesz w pierwszym tomie „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Pamiętaj jednak — nie zapłacisz za nią ani centa. Ani teraz, ani nigdy potem. Nie idą za tym żadne zobowiązania.

„No dobra” — pewnie teraz mówisz do siebie — „musi tutaj być gdzieś jakiś haczyk”.

MOŻE JEST. Ty ocenisz.

Pewnie, chciałbym Ci sprzedać całą „Encyklopedię Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Wiem jednak z doświadczenia, że nie będę w stanie sprzedać czegoś takiej osobie jak Ty.

Musisz sam przekonać się, że to, co oferuję, jest warte swojej ceny. Przyjmij więc darmowy tom i przekonaj się, co jest wart.

TOM PIERWSZY JEST ZUPEŁNIE DARMOWY I CHCĘ, ŻEBYŚ SKORZYSTAŁ Z NIEGO I WYROBIŁ SOBIE OPINIĘ NA JEGO TEMAT.

Masz dzieci? Otwórz na stronie 50 i obejrzyj plany stołu hokejowego (będziesz się przy tym świetnie bawił). W sklepie zapłaciłbyś za niego fortunę, a możesz go mieć, wykorzystując kilka kawałków drewna i sklejkowej płyty oraz kilka rurek.

Chciałbyś mieć cieplarnię?

Na stronach 30-32 znajdziesz plany eleganckiej cieplarni.

Co z cennymi antykami? Dlaczego nie zbudować repliki oryginalnej sosnowej albo mahoniowej ławy i to za ułamek jej faktycznej ceny? Pełne plany i instrukcje znajdują się na stronie 30.

Jeśli otworzysz teraz na stronie 178, to przekonasz się, jak łatwe są Twoje rutynowe naprawy samochodu (jeśli płacisz za nie u mechanika 200 dolarów rocznie, to przekonasz się, że możesz zaoszczędzić 150 dolarów!).

Schładzaj swój dom latem (i pozbądź się rachunków za klimatyzację), instalując wentylator na strychu. Dowiesz się dokładnie, jak to zrobić, czytając artykuł ze strony 156.

Mógłbym tak ciągnąć jeszcze długo. Tylko po co? Pierwszy tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics” jest Twój — wystarczy tylko o niego poprosić.

Nie musisz nawet płacić za wysłanie zamówienia — koszt jego wysłania został już przez nas opłacony.

Na co więc czekasz? Powiedz TAK już dzisiaj!

Kiedy nadejdzie Twoja „darmowa próbka”, zatrzymaj ją i użyj jej.

Sprawdź, dlaczego „Popular Mechanics” jest uznawany za wiodące źródło informacji dla majsterkowiczów.

TERAZ POSŁUCHAJ JESZCZE CZEGOŚ

Jeśli tom pierwszy nie spełni Twoich oczekiwań, wyślij do nas wiadomość Nie, dziękuję” — i to będzie koniec. Nie otrzymasz od nas już nic więcej (zatrzymując, oczywiście, tom pierwszy).

Jeśli będziesz jednak tak zadowolony, jak przewiduję, to będziesz mógł usiąść sobie wygodnie i cieszyć się z pierwszego tomu. Po ośmiu tygodniach otrzymasz drugi tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Będzie tak samo duży, piękny i wypełniony tak samo wartościowymi informacjami, jak ten pierwszy. Na przykład:

JAK TESTOWAĆ I DOŁADOWYWAĆ WIĘKSZOŚĆ BATERII… ZBUDUJ SWÓJ WŁASNY GRILL… WYKOŃCZ PIWNICĘ JAK PROFESJONALISTA… ZAINSTALUJ WANNĘ WSZĘDZIE.

DODATKOWO: CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ O PIŁACH ŁAŃCUCHOWYCH… JAK WYBURZAĆ ŚCIANKI DZIAŁOWE… JAK WYBRAĆ WŁAŚCIWY ROWER… I WIELE, WIELE WIĘCEJ!

To tylko próbka tego, co znajdziesz w drugim tomie. Pamiętaj jednak —

NIE WYDAŁEŚ ANI NIE ZARYZYKOWAŁEŚ JESZCZE NAWET JEDNEGO CENTA!

Tom drugi otrzymasz do oceny na 14 dni. Jeśli nie będziesz do niego przekonany, to zwrócisz go przed upływem tego terminu bez żadnych zobowiązań.

Jeśli jednak jesteś gościem, jakim wydaje mi się, że jesteś, to powinieneś z niecierpliwością wiercić się w oczekiwaniu na pozostałe 18 tomów „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Jeśli  tak, to kiedy nadejdzie drugi tom „Encyklopedii”, wyślij tylko 5,95 dolara oraz niewielką opłatę za wysyłkę i ewentualny podatek.

Nie wysyłaj tomu pierwszego. On jest Twój!

Potem kolejne tomy będą wysyłane do Ciebie przez ponad pięć miesięcy — każda wysyłka za Twoją zgodą. Zapłać za każdy tom (jedna płatność miesięcznie) jedynie 5,95 dolara albo zwróć go w ciągu 14 dni bez żadnych zobowiązań.

KUP TAK WIELE ALBO TAK NIEWIELE TOMÓW, JAK TYLKO CHCESZ. MOŻESZ ZREZYGNOWAĆ W DOWOLNYM MOMENCIE.

Pamiętaj — pierwszy tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics” jest Twoją „darmową próbką” — możesz ją zatrzymać, nawet jeśli zdecydujesz się nie kupować niczego więcej.

Aby go otrzymać, musisz jedynie odpowiedzieć na załączony mail.

Zrób to dzisiaj.

Pozdrawiam serdecznie,

J. Michael Walters

dla „Popular Mechanics”

PS. Jeśli jesteś dumny z dobrze wykonanej roboty i chcesz zaoferować swojej rodzinie wszystko, co najlepsze… To potrzebujesz informacji  magazynu „Popular Mechanics” na temat KLIMATYZATORÓW… GRILLÓW… ŁODZI… DOMKÓW DLA PTAKÓW… BETONU… ALARMÓW PRZECIWWŁAMANIOWYCH… PŁOTÓW… SILNIKÓW… BRONI PALNEJ… IZOLACJI… GRZEJNIKÓW… MALOWANIA… HYDRAULIKI… DACHÓW.. RYNIEN… NURKOWANIA… BOJLERÓW… ENERGII SŁONECZNEJ… BASENÓW… NARZĘDZI… ZABAWEK… DRZEW… TAPICERKI… DOMKÓW LETNISKOWYCH… ODKURZACZY… OKIEN… STOLARKI.

To tylko kilka z tematów, o jakich przeczytasz w trzydziestu tomach „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”. Pierwszy tom jest już oczywiście Twój, ale tylko wtedy, jeśli wyślesz formularz zgłoszenia już

TERAZ!

NASZA OBIETNICA

Kiedy „Popular Mechanics” twierdzi, że oferuje coś za darmo, to znaczy, że to jest rzeczywiście za darmo.

W przeciwieństwie do wszystkich tych książek i ofert, które obiecują coś wyjątkowego na początku, a potem zmuszają Cię do coraz droższych zakupów, ta darmowa oferta nie zobowiązuje Cię zupełnie do niczego.

Jeśli chcesz żyć lepiej…

Nie boisz się ciężkiej pracy…

Lubisz robić różne rzeczy po swojemu…

…to pozwól, że wyślę Ci pierwszy tom ekscytującej „Encyklopedii Majsterkowiczów”

magazynu „Popular Mechanics”.

Będziesz mógł ją zatrzymać. ZA DARMO.

Rozpoczęcie listu jest genialne. Pierwsze zdanie trafia chyba do każdego czytelnika — każdy chce żyć lepiej. Padają potem słowa, które są uznawane za najbardziej perswazyjne i przyciągające uwagę: „za darmo” oraz „ekscytujący”.

Drogi Przyjacielu!

To zaproszenie nie jest dla specjalistów od zdzierania z innych oraz dżentelmenów, którzy boją się, że ubrudzą sobie ręce przy prawdziwej robocie.

To jest dla reszty.

To jest dla zwykłego gościa, który pracuje ciężko na utrzymanie (i chce żyć lepiej). Dla kogoś, kto zna wartość pieniądza i jest w stanie dać z siebie wiele, aby zaoszczędzić duże pieniądze.

To jest dla gości, którzy nie boją się wejść z kluczem pod cieknący bojler albo ubrudzić rąk przy naprawie hydrauliki (ponieważ chcą zaoszczędzić 16 dolarów, które trzeba byłoby wydać na hydraulika).

Nasz kraj wyrósł na ciężkiej pracy takich ludzi i chcieliśmy powiedzieć Ci DZIĘKUJEMY BARDZO w imieniu „Popular Mechanics”.

W tej części autor robi wszystko, żeby utożsamić się ze swoim czytelnikiem. Nasza „Wielka Ilustrowana Encyklopedia Majsterkowiczów” została napisana z myślą o właśnie takich ludziach. Ludziach takich jak Ty.

Pozwól więc, że wyślę Ci pierwszy tom zupełnie ZA DARMO (bez żadnych zobowiązań).

Ta informacja będzie powtórzona w liście jeszcze wiele razy. Nie ma w tym nic złego. Powtarzanie informacji, która jest ciekawa dla klienta, sprawia, że oswaja się on z nią coraz bardziej i ma ochotę z niej skorzystać.

Oferta to pierwszy tomu za darmo i bez żadnych zobowiązań. Któż nie chciałby z niej skorzystać?

Ten tom jest dość pokaźnych rozmiarów — 168 dużych stron z aktualnymi zdjęciami, planami, wykresami i artykułami, jak zreperować właściwie wszystko.

Wszystko, począwszy od alternatora, a skończywszy na poprawie zużycia paliwa o prawie 30%!

Począwszy od tego, jak powinno się fachowo wiercić otwory, a skończywszy na wylewaniu podjazdu asfaltem i naprawianiu drobnych urządzeń domowych.

Przede wszystkim jest praktyczny — duże kartki dadzą się wygodnie rozłożyć na stole w warsztacie albo na karoserii samochodu. Tutaj nie ma wielkich i niewygodnych okładek. Druk też jest pokaźny, więc wygodnie się go czyta. Każdy artykuł jest bogato ilustrowany — ten tom zawiera ponad 600 dokładnych ilustracji, zdjęć i wykresów.

Jeśli chodzi o oszczędności… Czy byłeś ostatnio w sklepie z częściami samochodowymi? Jeżeli tak, to wiesz, że koszty części i napraw wzrosły w ostatnim czasie niesamowicie!

Niedaleko naszego biura znajduje się sklep z częściami, którego kierownik podzielił się z nami swymi tajemnicami. Jaki był rezultat? Artykuł z ilustracjami, który przedstawia, jak pozbyć się zadrapań, wgnieceń i korozji samodzielnie — Twój błotnik będzie wyglądał jak nowy!

To wszystko i jeszcze dużo więcej znajdziesz w pierwszym tomie „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Pamiętaj jednak — nie zapłacisz za nią ani centa. Ani teraz, ani nigdy potem. Nie idą za tym żadne zobowiązania.

„No dobra” — pewnie teraz mówisz do siebie — „musi tutaj być gdzieś jakiś haczyk”.

MOŻE JEST. Ty ocenisz.

Pewnie, chciałbym Ci sprzedać całą „Encyklopedię Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Wiem jednak z doświadczenia, że nie będę w stanie sprzedać czegoś takiej osobie jak Ty. Musisz sam przekonać się, że to, co oferuję, jest warte swojej ceny. Przyjmij więc darmowy tom i przekonaj się, co jest wart.

TOM PIERWSZY JEST ZUPEŁNIE DARMOWY I CHCĘ, ŻEBYŚ SKORZYSTAŁ Z NIEGO I WYROBIŁ SOBIE OPINIĘ NA JEGO TEMAT.

Masz dzieci? Otwórz na stronie 50 i obejrzyj plany stołu hokejowego (będziesz się przy tym świetnie bawił). W sklepie zapłaciłbyś za niego fortunę, a możesz go mieć, wykorzystując kilka kawałków drewna i sklejkowej płyty oraz kilka rurek.

Chciałbyś mieć cieplarnię?

Na stronach 30-32 znajdziesz plany eleganckiej cieplarni.

Co z cennymi antykami? Dlaczego nie zbudować repliki oryginalnej sosnowej albo mahoniowej ławy i to za ułamek jej faktycznej ceny? Pełne plany i instrukcje znajdują się na stronie 30.

Jeśli otworzysz teraz na stronie 178, to przekonasz się, jak łatwe są Twoje rutynowe naprawy samochodu (jeśli płacisz za nie u mechanika 200 dolarów rocznie, to przekonasz się, że możesz zaoszczędzić 150 dolarów!).

Schładzaj swój dom latem (i pozbądź się rachunków za klimatyzację), instalując wentylator na strychu. Dowiesz się dokładnie, jak to zrobić, czytając artykuł ze strony 156.

Zwróć uwagę, jak wiele informacji na temat oferty przekazał autor. Każda z nich jest nieco inna, ponieważ każda z nich ma na celu dotarcie do różnych zainteresowań czytelników. Przedstawiają one bardzo wyraźnie korzyści, jakie czytelnik uzyska. To bardzo istotna rzecz. Autor nie pisze jedynie o cechach książki, ale o korzyściach. Warto o tym pamiętać, gdyż większość autorów tekstów promocyjnych przedstawia jedynie cechy swojej oferty.

Mógłbym tak ciągnąć jeszcze długo. Tylko po co? Pierwszy tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics” jest Twój — wystarczy tylko o niego poprosić.

Nie musisz nawet płacić za wysłanie zamówienia — koszt jego wysłania został już przez nas opłacony.

Na co więc czekasz? Powiedz TAK już dzisiaj!

Kiedy nadejdzie Twoja „darmowa próbka”, zatrzymaj ją i użyj jej.

Sprawdź, dlaczego „Popular Mechanics” jest uznawany za wiodące źródło informacji dla majsterkowiczów.

TERAZ POSŁUCHAJ JESZCZE CZEGOŚ

Jeśli tom pierwszy nie spełni Twoich oczekiwań, wyślij do nas wiadomość „Nie, dziękuję” — i to będzie koniec. Nie otrzymasz od nas już nic więcej (zatrzymując, oczywiście, tom pierwszy).

Jeśli będziesz jednak tak zadowolony, jak przewiduję, to będziesz mógł usiąść sobie wygodnie i cieszyć się z pierwszego tomu. Po ośmiu tygodniach otrzymasz drugi tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Będzie tak samo duży, piękny i wypełniony tak samo wartościowymi informacjami, jak ten pierwszy. Na przykład:

Tutaj autor pokazuje, że jego firma gra fair. Nie zamierza nikogo zarzucać bezwartościowymi ofertami, jeśli ten ktoś nie życzy sobie tego. To jest coś, co bardzo doceniają czytelnicy.

JAK TESTOWAĆ I DOŁADOWYWAĆ WIĘKSZOŚĆ BATERII… ZBUDUJ SWÓJ WŁASNY GRILL… WYKOŃCZ PIWNICĘ JAK PROFESJONALISTA… ZAINSTALUJ WANNĘ WSZĘDZIE. DODATKOWO: CO POWINIENEŚ WIEDZIEĆ O PIŁACH ŁAŃCUCHOWYCH… JAK WYBURZAĆ ŚCIANKI DZIAŁOWE… JAK WYBRAĆ WŁAŚCIWY ROWER… I WIELE, WIELE WIĘCEJ!

To tylko próbka tego, co znajdziesz w drugim tomie. Pamiętaj jednak —

NIE WYDAŁEŚ ANI NIE ZARYZYKOWAŁEŚ JESZCZE NAWET JEDNEGO CENTA!

Tom drugi otrzymasz do oceny na 14 dni. Jeśli nie będziesz do niego przekonany, to zwrócisz go przed upływem tego terminu bez żadnych zobowiązań.

Jeśli jednak jesteś gościem, jakim wydaje mi się, że jesteś, to powinieneś z niecierpliwością wiercić się w oczekiwaniu na pozostałe 18 tomów „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”. Jeśli tak, to kiedy nadejdzie drugi tom „Encyklopedii”, wyślij tylko 5,95 dolara oraz niewielką opłatę za wysyłkę i ewentualny podatek.

Nie wysyłaj tomu pierwszego. On jest Twój!

Potem kolejne tomy będą wysyłane do Ciebie przez ponad pięć miesięcy — każda wysyłka za Twoją zgodą. Zapłać za każdy tom (jedna płatność miesięcznie) jedynie 5,95 dolara albo zwróć go w ciągu 14 dni bez żadnych zobowiązań.

KUP TAK WIELE ALBO TAK NIEWIELE TOMÓW, JAK TYLKO CHCESZ. MOŻESZ ZREZYGNOWAĆ W DOWOLNYM MOMENCIE.

Pamiętaj — pierwszy tom „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics” jest Twoją „darmową próbką” — możesz ją zatrzymać, nawet jeśli zdecydujesz się nie kupować niczego więcej.

Autor po raz kolejny podkreśla, że do niczego nie namawia czytelnika — tylko opisuje, jakie są możliwości. To bardzo mądra strategia — większość ludzi nie lubi być czegoś na siłę przekonywana. Każdy lubi kupować, nikt nie lubi, gdy mu się coś sprzedaje.

Aby go otrzymać, musisz jedynie odpowiedzieć na załączony mail.

Zrób to dzisiaj.

Pozdrawiam serdecznie,

J. Michael Walters

dla „Popular Mechanics”

PS. Jeśli jesteś dumny z dobrze wykonanej roboty i chcesz zaoferować swojej rodzinie wszystko, co najlepsze… To potrzebujesz informacji magazynu „Popular Mechanics” na temat KLIMATYZATORÓW… GRILLÓW… ŁODZI… DOMKÓW DLA PTAKÓW… BETONU… ALARMÓW PRZECIWWŁAMANIOWYCH… PŁOTÓW… SILNIKÓW… BRONI PALNEJ… IZOLACJI… GRZEJNIKÓW… MALOWANIA… HYDRAULIKI… DACHÓW.. RYNIEN… NURKOWANIA… BOJLERÓW… ENERGII SŁONECZNEJ… BASENÓW… NARZĘDZI… ZABAWEK… DRZEW… TAPICERKI… DOMKÓW LETNISKOWYCH… ODKURZACZY… OKIEN… STOLARKI. To tylko kilka z tematów, o jakich przeczytasz w trzydziestu tomach „Encyklopedii Majsterkowiczów” magazynu „Popular Mechanics”.

Pierwszy tom jest już oczywiście Twój, ale tylko wtedy, jeśli wyślesz formularz zgłoszenia już

TERAZ!

NASZA OBIETNICA

Kiedy „Popular Mechanics” twierdzi, że oferuje coś za darmo, to znaczy, że to jest rzeczywiście za darmo. W przeciwieństwie do wszystkich tych książek i ofert, które obiecują coś wyjątkowego na początku, a potem zmuszają Cię do coraz droższych zakupów, ta darmowa oferta nie zobowiązuje Cię zupełnie do niczego.

Autor po raz kolejny potwierdza, że jego oferta jest uczciwa, i robi to doskonale, przeciwstawiając ją ofertom, które zazwyczaj mają jakiś haczyk i po skorzystaniu z nich okazuje się, że nie były wcale takie korzystne.

List numer 4

American Express

Ten list jest oparty na strategii ograniczonego wyboru, która jest wykorzystywana w marketingu z wielkim powodzeniem.

Daje od razu do zrozumienia, że wcale nie jest łatwo zostać właścicielem karty kredytowej.

Taka strategia jest tylko pozorna. Firmie zależy oczywiście na pozyskaniu klienta, a pomysł na zwabienie go niedostępnością i prestiżem działa doskonale.

Szanowny Panie Masterson!

Szczerze powiedziawszy, Karta American Express jest nie dla każdego i nie wszystkim jest ona przyznawana.

Jednakże, ponieważ wierzymy, że nasza oferta przyniesie Panu wiele korzyści, załączamy specjalne zaproszenie do ubiegania się o ten najbardziej prestiżowy instrument finansowy, który pozwala jego użytkownikom podróżować i korzystać różnorakich rozrywek.

Karta American Express jest doskonałym przykładem starego powiedzenia:

„Dostajesz to, za co płacisz”.

Oto przykłady tego zaskakującego wyboru dodatkowych korzyści, stworzonych dla Pana wygody i bezpieczeństwa:

1. Światowa sieć biur podróży do Pana dyspozycji. Dzięki niej może Pan korzystać z osobistej obsługi w prawie tysiącu biur American Express na całym świecie.

2. Możliwość pobierania gotówki w tysiącu miejsc na świecie. Może Pan pobierać do 250 dolarów w hotelach i motelach korzystających z naszego serwisu oraz do 1000 dolarów w naszych biurach na całym świecie.

3. Co w przypadku zgubienia albo kradzieży Karty? Otrzyma Pan szybko jej zamiennik. Jeśli Pana Karta zostanie ukradziona albo zgubi ją Pan, to będzie mógł Pan odebrać jej zamiennik, zwykle do końca kolejnego dnia roboczego.

4. Możliwość natychmiastowego uzyskania awaryjnych funduszy. Jeśli tylko skorzysta Pan z tego wygodnego serwisu, nasza sieć automatycznych bankomatów pozwoli Panu pobrać do 500 dolarów… w zaledwie 60 sekund!

5. Ubezpieczenie podróżne o wartości 100 000 dolarów. Jeśli zapłaci Pan za podróż Kartą, to Pan, Pańska małżonka oraz dzieci w wieku do 23 lat otrzymają automatycznie ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków w trakcie podróży. Ubezpieczenie jest wystawione przez Fireman’s Fund Insurance Companies.

6. Pewne rezerwacje hotelowe. Jeśli Pan zechce, to będzie mógł Pan korzystać z pokoju hotelowego do chwili wyjazdu kolejnego dnia w prawie 8000 hotelach na całym świecie.

7. Specjalna obsługa hotelowa. Szybka rejestracja i szybkie wymeldowanie jest dostępne w ponad tysiącu hoteli na świecie (między innymi takich jak Marriott, Hyatt, Hilton, Sheraton).

Dodatki takie jak powyższe dopiero zaczynają uświadamiać Panu wagę, jaką American Express przykłada do bezpieczeństwa i wygody użytkowników. Skorzysta Pan także z poniższych elementów naszej oferty:

1. Nieporównywalna mobilność. Karta jest akceptowana przez najsławniejsze światowe linie lotnicze, firmy wypożyczające samochody, spółki przewozów kolejowych i promowych. Dodatkowo można za jej pomocą zapłacić w ponad tysiącu punktów naprawy samochodów na terenie całego kraju.

2. Światowa dostępność. Doskonałe restauracje, hotele i pensjonaty akceptują tę Kartę i zapraszają do korzystania z niej.

3. Moc zakupów. Korzystając z Karty, nie będzie Pan musiał nosić ze sobą dużych ilości gotówki. Karta dba o Pana potrzeby zakupowe bez względu na to, czy wybiera Pan ubrania, kupuje bilety do teatru, zamawia wysyłkę kwiatów albo obiad (nawet jeśli Pana przy tym nie ma!).

4. Finansowa wolność. Jak żadna inna karta, American Express nie ma limitu. Kwota wydatków jest akceptowana na podstawie Pana obecnych wydatków, dotychczasowych płatności oraz posiadanych funduszy.

Tylko od Pana zależy więc, kiedy i gdzie używać Karty.

W kilku słowach: Członkostwo w programie American Express jest najlepszym wprowadzeniem do świata podróży, rozrywki i ciekawego życia.

Zaskakujące jest to, że te wszystkie korzyści mogą być Pańskie za skromną kwotę 35 dolarów rocznie.

Dlaczego nie miałby Pan ubiegać się o Członkostwo już dzisiaj? Wszystko, co musi Pan zrobić, to wypełnić załączony kupon i wysłać go. Gdy tylko uzyska Pan akceptację, wyślemy Panu kartę.

Z wyrazami szacunku,

Diane Sahib

Vice President

PS. Proszę wysłać załączony kupon już dzisiaj. Wyżej wymienione korzyści to tylko część tego, z czego będzie mógł Pan korzystać. Pełna lista przywilejów zostanie przesłana Panu wraz z kartą.

Szanowny Panie Masterson!

Szczerze powiedziawszy, Karta American Express jest nie dla każdego i nie wszystkim jest ona przyznawana.

Już na samym początku autor zwraca uwagę, że otrzymanie karty nobilituje. Zwróć uwagę, że słowa „karta” oraz „członkostwo” są celowo pisane w tekście wielkimi literami.

Jednakże, ponieważ wierzymy, że nasza oferta przyniesie Panu wiele korzyści, załączamy specjalne zaproszenie do ubiegania się o ten najbardziej prestiżowy instrument finansowy, który pozwala jego użytkownikom podróżować i korzystać różnorakich rozrywek.

Karta American Express jest doskonałym przykładem starego powiedzenia:

„Dostajesz to, za co płacisz”.

Oto przykłady tego zaskakującego wyboru dodatkowych korzyści, stworzonych dla Pana wygody i bezpieczeństwa:

1. Światowa sieć biur podróży do Pana dyspozycji. Dzięki niej może Pan korzystać z osobistej obsługi w prawie tysiącu biur American Express na całym świecie.

2. Możliwość pobierania gotówki w tysiącu miejsc na świecie. Może Pan pobierać do 250 dolarów w hotelach i motelach korzystających z naszego serwisu oraz do 1000 dolarów w naszych biurach na całym świecie.

3. Co w przypadku zgubienia albo kradzieży Karty? Otrzyma Pan szybko jej zamiennik. Jeśli Pana Karta zostanie ukradziona albo zgubi ją Pan, to będzie mógł Pan odebrać jej zamiennik, zwykle do końca kolejnego dnia roboczego.

4. Możliwość natychmiastowego uzyskania awaryjnych funduszy. Jeśli tylko skorzysta Pan z tego wygodnego serwisu, nasza sieć automatycznych bankomatów pozwoli Panu pobrać do 500 dolarów… w zaledwie 60 sekund!

5. Ubezpieczenie podróżne o wartości 100 000 dolarów. Jeśli zapłaci Pan za podróż Kartą, to Pan, Pańska małżonka oraz dzieci w wieku do 23 lat otrzymają automatycznie ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków w trakcie podróży. Ubezpieczenie jest  wystawione przez Fireman’s Fund Insurance Companies.

6. Pewne rezerwacje hotelowe. Jeśli Pan zechce, to będzie mógł Pan korzystać z pokoju hotelowego do chwili wyjazdu kolejnego dnia w prawie 8000 hotelach na całym świecie.

7. Specjalna obsługa hotelowa. Szybka rejestracja i szybkie wymeldowanie jest dostępne w ponad tysiącu hoteli na świecie (między innymi takich jak Marriott, Hyatt, Hilton, Sheraton).

Wymienianie korzyści w punktach to doskonały pomysł. W dzisiejszym natłoku informacji, którymi adresaci są bombardowani, bardzo chętnie przeczytają wszystko, co jest podane w uporządkowany i klarowny sposób.

Dodatki takie jak powyższe dopiero zaczynają uświadamiać Panu wagę, jaką American Express przykłada do bezpieczeństwa i wygody użytkowników. Skorzysta Pan także z poniższych elementów naszej oferty:

1. Nieporównywalna mobilność. Karta jest akceptowana przez najsławniejsze światowe linie lotnicze, firmy wypożyczające samochody, spółki przewozów kolejowych i promowych. Dodatkowo można za jej pomocą zapłacić w ponad tysiącu punktów naprawy samochodów na terenie całego kraju.

2. Światowa dostępność. Doskonałe restauracje, hotele i pensjonaty kceptują tę Kartę i zapraszają do korzystania z niej.

3. Moc zakupów. Korzystając z Karty, nie będzie Pan musiał nosić ze sobą dużych ilości gotówki. Karta dba o Pana potrzeby zakupowe bez względu na to, czy wybiera Pan ubrania, kupuje bilety do teatru, zamawia wysyłkę kwiatów albo obiad (nawet jeśli Pana przy tym nie ma!).

4. Finansowa wolność. Jak żadna inna karta, American Express nie ma limitu. Kwota wydatków jest akceptowana na podstawie Pana obecnych wydatków, dotychczasowych płatności oraz posiadanych funduszy. Tylko od Pana zależy więc, kiedy i gdzie używać Karty.

Pomysł podzielenia listy punktów na dwie części jest bardzo skuteczny — czytelnik ma wrażenie, że jest ich dwa razy więcej.

W kilku słowach: Członkostwo w programie American Express jest najlepszym wprowadzeniem do świata podróży, rozrywki i ciekawego życia. Zaskakujące jest to, że te wszystkie korzyści mogą być Pańskie za skromną kwotę 35 dolarów rocznie.

Dlaczego nie miałby Pan ubiegać się o Członkostwo już dzisiaj? Wszystko, co musi Pan zrobić, to wypełnić załączony kupon i wysłać go. Gdy tylko uzyska Pan akceptację, wyślemy Panu kartę.

Z wyrazami szacunku,

Diane Sahib

Vice President

PS. Proszę wysłać załączony kupon już dzisiaj. Wyżej wymienione korzyści to tylko część tego, z czego będzie mógł Pan korzystać. Pełna lista przywilejów zostanie przesłana Panu wraz z kartą.

Wyobraź sobie, że oprócz wspomnianych przywilejów otrzymasz jeszcze wiele innych — czyż to nie podnosi zainteresowania i nie robi wrażenia, że za ofertą stoi mnóstwo korzyści?

List numer 5

„Prevention Magazine”

Kolejny przykład listu rozpoczynającego się historią. W tym przypadku autor opisuje pewne wydarzenie w pierwszej osobie liczby pojedynczej i czujemy się, jakbyśmy niemalże w nim uczestniczyli.

Praktycznie nikt nie pragnie kolejnego produktu albo usługi, ale większość ludzi uwielbia przywoływać z przeszłości jakieś przyjemne doświadczenia. Im więcej w Twoich historiach będzie naturalności i ludzkiego podejścia, tym chętniej będą czytane i tym skuteczniej będą przekonywały czytelników.

Zwróć uwagę na bonusy oferowane w postscriptum. W bardzo wielu sytuacjach klient dokonuje zakupu właśnie na bazie darmowych korzyści, jakie może uzyskać.

Drogi Czytelniku!

Moja babcia mieszkała z nami, kiedy dorastałam.

Dawała mi herbatkę z rumianku, kiedy bolał mnie brzuch. Nalegała, abyśmy używali octu winnego do płukania włosów i czyścili twarze ogórkiem. Kiedy dorosłam, uznałam, że babcia miała beznadziejnie przestarzałe poglądy.

Jednak kilka lat temu przypomniałam sobie, jak to było, kiedy z nami żyła. Jak lśniące i puszyste były moje włosy. Jak piękną miałam skórę w okresie dojrzewania. Jak dużo mieliśmy energii bez naszych napojów gazowanych, cukierków i przekąsek (nie pozwalała jeść ich w domu — „Puste jedzenie”, mówiła i dawała mi rodzynki albo suszone morele).

Przypomniałam sobie o babci, kiedy zauważyłam, jak często rząd usuwa chemię z rynku po tym, jak ludzie przez lata ją spożywali. Zaczęłam się zastanawiać, czy to, co jem dzisiaj, nie będzie zakazane jutro.

Przypomniałam sobie też o wielu chemikaliach, które jadłam. Prawie wszystko zawiera jakieś dodatki. Czytałam o tym, jak naukowcy udowodnili, że niektóre z nich są w stanie powodować ciężkie choroby. Jak proste rzeczy, takie jak tabletki od bólu głowy, są w stanie wywoływać inne dolegliwości.

Byłam zaskoczona ilością produktów spożywczych, które są prawie zupełnie „fałszywe” — większość dobrych składników została zastąpiona przez sztuczne substytuty.

Czytasz o takich zagrożeniach dla swojego życia prawie codziennie. Prawie w każdej gazecie i magazynie.

Znam jednak tylko jeden magazyn, który powie Ci szczerze i otwarcie, jak możesz poradzić sobie z tymi problemami… Co warto zrobić, aby żyć zdrowo w świecie, który nas otacza.

Jeśli kiedykolwiek widziałeś „PREVENTION”, to wiesz, jaki ma styl. Praktyczny. Łatwy do zrozumienia. Taki „stąpający twardo po ziemi”.

To jest magazyn, po który sięga ponad milion Amerykanów, aby znaleźć w nim porady, których nie mogą znaleźć w żadnym innym wydawnictwie.

Czasami są to także lekarze.

Jeśli nie widziałeś jeszcze tego magazynu, chciałabym wysłać Ci ostatnią edycję, z którą będziesz mógł się zapoznać. Jestem pewna, że pomysły na dobre samopoczucie, które dzięki niemu poznasz, będą stymulujące jak świeże powietrze.

Aby otrzymać bez żadnych zobowiązań darmowy egzemplarz magazynu

„PREVENTION”…

1.Wyślij załączoną kartę zwrotną, ALE NIE WYSYŁAJ TERAZ PIENIĘDZY.

2.Wyślemy Ci magazyn „PREVENTION” i włączymy Cię do naszej testowej dwunastomiesięcznej prenumeraty.

3. Jeśli spodoba Ci się to, co zobaczysz, i zechcesz zaprenumerować „PREVENTION”, zapłacisz za fakturę 6,99 dolara.

4. Jeśli nie, zaznaczysz „rezygnuję” na swoim rachunku i odeślesz go z powrotem bez żadnych zobowiązań. Zatrzymasz dla siebie pierwszą edycję zupełnie za darmo.

Czyż nie jest to ciekawa oferta?

Ułatwiliśmy to tak bardzo, ponieważ zależy nam na tym, abyś przekonał się, jak wiele wartości może wnieść „PREVENTION” do Twojego życia.

Dlaczego wiele wartości?

Ponieważ „PREVENTION” jest najtańszym i najskuteczniejszym sposobem dotarcia do najbardziej rzetelnych informacji medycznych… Do alternatywnych rozwiązań, które pomogą Ci czuć się dobrze i żyć dobrze bez korzystania z leków czy zabiegów chirurgicznych… Do naturalnego i zdrowego podejścia do życia, które moja babcia (być może także i Twoja) stosowała intuicyjnie.

DLACZEGO POTRZEBUJESZ „PREVENTION”?

To proste pytanie. Odpowiedź na nie składa się z trzech elementów:

1. „PREVENTION” próbuje znaleźć dla Ciebie rozwiązania, które pomogą Ci czuć się dobrze i żyć zdrowo pomimo wszelkich przeciwności. Otwórz jakikolwiek magazyn albo gazetę, a prawdopodobnie przeczytasz po raz kolejny o jakimś środku chemicznym w Twoim otoczeniu… O kolejnym ulepszaczu w żywności… O czymś, co może skrócić długość Twojego życia, o czymś, co prawdopodobnie wywołuje raka albo problemy z sercem.

To takie smutne, że tak wielu ludzi blokuje te informacje w swoich umysłach. Po prostu przyzwyczajają się do nowych zagrożeń. Próbują udawać, że one nie istnieją. To oczywiście nie sprawia, że zagrożenia przestają istnieć, to nie sprawia, że życie staje się zdrowsze, dłuższe czy bardziej szczęśliwe…

2. „PREVENTION” próbuje Cię ostrzec przed zagrożeniami, ale na tym nie koniec. Każdy numer wyjaśnia, co można zrobić, aby ich uniknąć… i w wielu przypadkach naprawić to, co się wydarzyło.

„PREVENTION” powie Ci więcej, niż jest w stanie powiedzieć lekarz. Dzisiaj lekarstwa i zabiegi chirurgiczne to nie jedyne możliwości, jakie masz. Są też inne opcje. Opcje, które są bezpieczniejsze, tańsze, łagodniejsze niż te znane z tradycyjnej medycyny.

Coraz wyraźniej widzimy, że wielu dzisiejszych lekarzy nie zdaje sobie z nich sprawy. Jak więc możesz spodziewać się, że powiedzą Ci o nich?

3. „PREVENTION” chce być Twoim łącznikiem. Dowiesz się, jak działa Twoje ciało… Czego potrzebuje do lepszego funkcjonowania…

„PREVENTION” może sprawić, że będziesz o wiele bardziej świadomym pacjentem (w końcu Twoje zdrowie to Twoja odpowiedzialność).

Wydaje się, że „PREVENTION” działa dobrze. System Lepszego Zdrowia magazynu „PREVENTION” daje rezultaty. Gdyby tak nie było, to my nie bylibyśmy najlepiej sprzedającym się magazynem na temat zdrowia i nie mielibyśmy dwóch milionów stałych prenumeratorów.

Nie obiecujemy cudów, nie oferujemy natychmiastowych uleczeń. Jedyne, co mówimy, to że jeśli chcesz cieszyć się lepszym zdrowiem…

…jeśli chcesz żyć dłużej… być bardziej aktywnym… jeśli chcesz wyleczyć się prawdziwie, nie tylko zaleczyć symptomy… jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat zdrowego życia w tym niezdrowym świecie…

…to „PREVENTION” może pokazać Ci — krok po kroku — co należy zrobić, aby zrealizować swoje cele. Czy nie warto skorzystać z takiej darmowej oferty?

Jeśli „PREVENTION” zadziała w Twoim przypadku, to czy nie jest to warte ceny prenumeraty, która wynosi tylko 6,99 dolara?

Co sądzisz na ten temat? Zapoznaj się z ofertą (na nasze ryzyko) i zdecyduj.

Oto jak możesz to zrobić:

PAMIĘTAJ O NASZEJ OFERCIE BEZ RYZYKA, ZAPOZNAJ SIĘ Z NIĄ JUŻ TERAZ I ZDECYDUJ PÓŹNIEJ.

Oczywiście mogę tak pisać i pisać o „PREVENTION”. Mogę podzielić się wieloma doświadczeniami, które udowadniają, że system

„PREVENTION” pomógł mi doskonale… Mogę opisać różne techniki naturalnego leczenia… Mogę cytować poruszające wyznania naszych czytelników… …ale zaoszczędzę Ci czasu.

Jedno Twoje spojrzenie jest warte tysiąca słów w reklamie, a PREVENTION jest w stanie mówić samo za siebie — i to naprawdę z mocą.

To Ty osądzisz.

Wyślij załączoną kartę i zbadaj „PREVENTION” — nowoczesny system doskonałego samopoczucia.

Ja też korzystam z tego systemu i muszę Ci powiedzieć, że czuję się i wyglądam o wiele lepiej — właśnie z tego powodu. Pomogło mi to, teraz może pomóc także Tobie.

Mam nadzieję, że przetestujesz „PREVENTION”. Mam nadzieję, że każdy to zrobi. Potrzebujemy w naszym życiu więcej prawdziwych rzeczy, a mniej sztucznych.

Z poważaniem

Sandy Gibb

PS. JUŻ TERAZ OTRZYMAJ DARMOWĄ KSIĄŻKĘ NA TEMAT SYSTEMU „PREVENTION”!

Dla tych wszystkich, którzy odeślą załączoną kartę zwrotną…

…mamy darmowy bonus, „SYSTEM PREVENTION I DOBRE ZDROWIE” — książkę, która prostym językiem wyjaśnia, jak działa ta naturalna metoda. To są podstawy systemu, który od 35 lat pomaga wielu ludziom poczuć się doskonale.

Tej książki nie kupisz w tej chwili nigdzie. Dostaniesz ją za darmo — bez względu na to, czy wykupisz prenumeratę magazynu, czy nie — więc działaj już teraz.

PS 2. DODATKOWA, DARMOWA BROSZURA… I KOLEJNE OSZCZĘDNOŚCI!

Jeśli zamierzasz przetestować PREVENTION, dlaczego nie skorzystać z tej oferty przez 24 miesiące? Przemawia za tym kilka ważnych powodów:

1. BRAK RYZYKA. Świadczy o tym nasza pełna gwarancja na wszystkie wydania, których nie będziesz chciał kupić.

2. GWARANCJA NIEZMIENNEJ CENY. Trudno przewidzieć ceny w dzisiejszej, nieustannie zmieniającej się ekonomii. Skorzystanie z prenumeraty na 24 miesiące jest w tym przypadku ubezpieczeniem przed podwyżkami cen.

3. OTRZYMASZ TĘ KSIĄŻKĘ JAKO BONUS. Jako dodatek do Twojej darmowej książki „SYSTEM PREVENTION I DOBRE ZDROWIE” wyślemy Ci także książkę „ZIOŁA ZDROWIA”, tylko jeśli skorzystasz z prenumeraty na 24 miesiące.

Zapoznałeś się teraz z alternatywami dla lekarstw, czyli z leczniczymi ziołami. Są to prawdziwe „lekarstwa z przeszłości”, które stają się coraz bardziej popularne. W tej książce znajdziesz ziołowe kuracje na dziesiątki schorzeń. Nauczysz się także rozpoznawać i stosować 70 cudownych ziół. Tej książki nie kupisz nigdzie, ale może być Twoja za darmo razem z tą prenumeratą.

Drogi Czytelniku!

Moja babcia mieszkała z nami, kiedy dorastałam. Dawała mi herbatkę z rumianku, kiedy bolał mnie brzuch. Nalegała, abyśmy używali octu winnego do płukania włosów i czyścili twarze ogórkiem.

Kiedy dorosłam, uznałam, że babcia miała beznadziejnie przestarzałe poglądy.

Jednak kilka lat temu przypomniałam sobie, jak to było, kiedy z nami żyła. Jak lśniące i puszyste były moje włosy. Jak piękną miałam skórę w okresie dojrzewania. Jak dużo mieliśmy energii bez naszych napojów gazowanych, cukierków i przekąsek (nie pozwalała jeść ich w domu — „Puste jedzenie”, mówiła i dawała mi rodzynki albo suszone morele).

Ciekawe rozpoczęcie historią o babci — wzbudza ciekawość i eliminuje sceptycyzm czytelnika.

Przypomniałam sobie o babci, kiedy zauważyłam, jak często rząd usuwa chemię z rynku po tym, jak ludzie przez lata ją spożywali. Zaczęłam się zastanawiać, czy to, co jem dzisiaj, nie będzie zakazane jutro.

Przypomniałam sobie też o wielu chemikaliach, które jadłam. Prawie wszystko zawiera jakieś dodatki. Czytałam o tym, jak naukowcy udowodnili, że niektóre z nich są w stanie powodować ciężkie choroby. Jak proste rzeczy, takie jak tabletki od bólu głowy, są w stanie wywoływać inne dolegliwości.

Byłam zaskoczona ilością produktów spożywczych, które są prawie zupełnie „fałszywe” — większość dobrych składników została zastąpiona przez sztuczne substytuty.

Czytasz o takich zagrożeniach dla swojego życia prawie codziennie. Prawie w każdej gazecie i magazynie.

Ten fragment bazuje na bardzo powszechnym przekonaniu, że rząd, różne firmy, grupy wpływu coś przed nami ukrywają i robią coś za naszymi plecami. Mnóstwo osób czytając takie słowa, przejdzie na stronę autora i zacznie się zgadzać z tym, co on pisze. Nic tak nie jednoczy, jak wspólny przeciwnik.

Znam jednak tylko jeden magazyn, który powie Ci szczerze i otwarcie, jak możesz poradzić sobie z tymi problemami… Co warto zrobić, aby żyć zdrowo w świecie, który nas otacza.

Jeśli kiedykolwiek widziałeś „PREVENTION”, to wiesz, jaki ma styl. Praktyczny. Łatwy do zrozumienia. Taki „stąpający twardo po ziemi”.

To jest magazyn, po który sięga ponad milion Amerykanów, aby znaleźć w nim porady, których nie mogą znaleźć w żadnym innym wydawnictwie. Czasami są to także lekarze.

Jeśli nie widziałeś jeszcze tego magazynu, chciałabym wysłać Ci ostatnią edycję, z którą będziesz mógł się zapoznać. Jestem pewna, że pomysły na dobre samopoczucie, które dzięki niemu poznasz, będą stymulujące jak świeże powietrze.

Propozycja darmowego pierwszego numeru tylko pozornie do niczego nie zobowiązuje i działa doskonale.

Aby otrzymać bez żadnych zobowiązań darmowy egzemplarz magazynu „PREVENTION”…

1. Wyślij załączoną kartę zwrotną, ALE NIE WYSYŁAJ TERAZ PIENIĘDZY.

2. Wyślemy Ci magazyn „PREVENTION” i włączymy Cię do naszej testowej dwunastomiesięcznej prenumeraty.

3. Jeśli spodoba Ci się to, co zobaczysz, i zechcesz zaprenumerować „PREVENTION”, zapłacisz za fakturę 6,99 dolara.

4. Jeśli nie, zaznaczysz „rezygnuję” na swoim rachunku i odeślesz go z powrotem bez żadnych zobowiązań. Zatrzymasz dla siebie pierwszą edycję zupełnie za darmo.

Czyż nie jest to ciekawa oferta?

Ułatwiliśmy to tak bardzo, ponieważ zależy nam na tym, abyś przekonał się, jak wiele wartości może wnieść „PREVENTION” do Twojego życia.

Dlaczego wiele wartości?

Ponieważ „PREVENTION” jest najtańszym i najskuteczniejszym sposobem dotarcia do najbardziej rzetelnych informacji medycznych… Do alternatywnych rozwiązań, które pomogą Ci czuć się dobrze i żyć dobrze bez korzystania z leków czy zabiegów chirurgicznych… Do naturalnego i zdrowego podejścia do życia, które moja babcia (być może także i Twoja) stosowała intuicyjnie.

DLACZEGO POTRZEBUJESZ „PREVENTION”?

To proste pytanie. Odpowiedź na nie składa się z trzech elementów:

1. „PREVENTION” próbuje znaleźć dla Ciebie rozwiązania, które pomogą Ci czuć się dobrze i żyć zdrowo pomimo wszelkich przeciwności. Otwórz jakikolwiek magazyn albo gazetę, a prawdopodobnie przeczytasz po raz kolejny o jakimś środku chemicznym w Twoim otoczeniu… O kolejnym ulepszaczu w żywności… O czymś, co może skrócić długość Twojego życia, o czymś, co prawdopodobnie wywołuje raka albo problemy z sercem.

2. To takie smutne, że tak wielu ludzi blokuje te informacje w swoich umysłach. Po prostu przyzwyczajają się do nowych zagrożeń. Próbują udawać, że one nie istnieją. To oczywiście nie sprawia, że zagrożenia przestają istnieć, to nie sprawia, że życie staje się zdrowsze, dłuższe czy bardziej szczęśliwe…

3. „PREVENTION” próbuje Cię ostrzec przed zagrożeniami, ale na tym nie koniec. Każdy numer wyjaśnia, co można zrobić, aby ich uniknąć… i w wielu przypadkach naprawić to, co się wydarzyło.

4. „PREVENTION” powie Ci więcej, niż jest w stanie powiedzieć lekarz. Dzisiaj lekarstwa i zabiegi chirurgiczne to nie jedyne możliwości, jakie masz. Są też inne opcje. Opcje, które są bezpieczniejsze, tańsze, łagodniejsze niż te znane z tradycyjnej medycyny. Coraz wyraźniej widzimy, że wielu dzisiejszych lekarzy nie zdaje sobie z nich sprawy. Jak więc możesz spodziewać się, że powiedzą Ci o nich?

5. „PREVENTION” chce być Twoim łącznikiem. Dowiesz się, jak działa Twoje ciało… Czego potrzebuje do lepszego funkcjonowania… „PREVENTION” może sprawić, że będziesz o wiele bardziej świadomym pacjentem (w końcu Twoje zdrowie to Twoja odpowiedzialność).

6. Wydaje się, że „PREVENTION” działa dobrze. System Lepszego Zdrowia magazynu „PREVENTION” daje rezultaty. Gdyby tak nie było, to my nie bylibyśmy najlepiej sprzedającym się magazynem na temat zdrowia i nie mielibyśmy dwóch milionów stałych prenumeratorów. Nie obiecujemy cudów, nie oferujemy natychmiastowych uleczeń. Jedyne, co mówimy, to że jeśli chcesz cieszyć się lepszym zdrowiem…

…jeśli chcesz żyć dłużej… być bardziej aktywnym… jeśli chcesz wyleczyć się prawdziwie, nie tylko zaleczyć symptomy… jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat zdrowego życia w tym niezdrowym świecie…

…to „PREVENTION” może pokazać Ci — krok po kroku — co należy zrobić, aby zrealizować swoje cele. Czy nie warto skorzystać z takiej darmowej oferty? Jeśli „PREVENTION” zadziała w Twoim przypadku, to czy nie jest to warte ceny prenumeraty, która wynosi tylko 6,99 dolara?

Co sądzisz na ten temat? Zapoznaj się z ofertą (na nasze ryzyko) i zdecyduj.

Oto jak możesz to zrobić:

PAMIĘTAJ O NASZEJ OFERCIE BEZ RYZYKA, ZAPOZNAJ SIĘ Z NIĄ JUŻ TERAZ I ZDECYDUJ PÓŹNIEJ.

Oczywiście mogę tak pisać i pisać o „PREVENTION”. Mogę podzielić się wieloma doświadczeniami, które udowadniają, że system„PREVENTION” pomógł mi doskonale… Mogę opisać różne techniki naturalnego leczenia…

Mogę cytować poruszające wyznania naszych czytelników…

…ale zaoszczędzę Ci czasu.

Jedno Twoje spojrzenie jest warte tysiąca słów w reklamie, a PREVENTION jest w stanie mówić samo za siebie — i to naprawdę z mocą.

To Ty osądzisz.

Wyślij załączoną kartę i zbadaj „PREVENTION” — nowoczesny system doskonałego samopoczucia.

Ja też korzystam z tego systemu i muszę Ci powiedzieć, że czuję się i wyglądam o wiele lepiej — właśnie z tego powodu. Pomogło mi to, teraz może pomóc także Tobie.

Mam nadzieję, że przetestujesz „PREVENTION”. Mam nadzieję, że każdy to zrobi. Potrzebujemy w naszym życiu więcej prawdziwych rzeczy, a mniej sztucznych.

Z poważaniem

Sandy Gibb

PS. JUŻ TERAZ OTRZYMAJ DARMOWĄ KSIĄŻKĘ NA TEMAT SYSTEMU „PREVENTION”!

Dla tych wszystkich, którzy odeślą załączoną kartę zwrotną…

Większość ludzi czyta postscriptum. Właśnie dlatego autor umieścił w nim najważniejszą część swojej oferty — darmowe pozycje dla czytelników.

…mamy darmowy bonus, „SYSTEM PREVENTION I DOBRE ZDROWIE” — książkę, która prostym językiem wyjaśnia, jak działa ta naturalna metoda.

To są podstawy systemu, który od 35 lat pomaga wielu ludziom poczuć się doskonale.

Tej książki nie kupisz w tej chwili nigdzie. Dostaniesz ją za darmo — bez względu na to, czy wykupisz prenumeratę magazynu, czy nie — więc działaj już teraz.

PS 2. DODATKOWA, DARMOWA BROSZURA… I KOLEJNE OSZCZĘDNOŚCI!

Jeśli zamierzasz przetestować PREVENTION, dlaczego nie skorzystać z tej oferty przez 24 miesiące? Przemawia za tym kilka ważnych powodów:

1. BRAK RYZYKA. Świadczy o tym nasza pełna gwarancja na wszystkie wydania, których nie będziesz chciał kupić.

2. GWARANCJA NIEZMIENNEJ CENY. Trudno przewidzieć ceny w dzisiejszej, nieustannie zmieniającej się ekonomii. Skorzystanie z prenumeraty na 24 miesiące jest w tym przypadku ubezpieczeniem przed podwyżkami cen.

3. OTRZYMASZ TĘ KSIĄŻKĘ JAKO BONUS. Jako dodatek do Twojej darmowej książki „SYSTEM PREVENTION I DOBRE ZDROWIE” wyślemy Ci także książkę „ZIOŁA ZDROWIA”, tylko jeśli skorzystasz z prenumeraty na 24 miesiące.

Zapoznałeś się teraz z alternatywami dla lekarstw, czyli z leczniczymi ziołami. Są to prawdziwe „lekarstwa z przeszłości”, które stają się coraz bardziej popularne. W tej książce znajdziesz ziołowe kuracje na dziesiątki schorzeń. Nauczysz się także rozpoznawać i stosować 70 cudownych ziół. Tej książki nie kupisz nigdzie, ale może być Twoja za darmo razem z tą prenumeratą.

Ta oferta ma ciekawy, narastający styl. Składa się z dwóch darmowych pozycji. Pozwala to o wiele łatwiej przekonać się do skorzystania choć z jednej z nich.


Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia o tym jak zarabiać w sieci. Możesz zapisać się na to szkolenie korzystając z poniższego formularza:



Zgadzam się z Polityką Prywatności

Szanuję Twoją prywatność. W każdej chwili możesz

wypisać się z tej listy klikając w link na końcu każdego maila.


Podobne wpisy

  • Kurs usability. Jak tworzyć efektywne i intuicyjne serwisy WWW?
  • Najważniejsze narzędzia w ebiznesie
  • Jak zwiększyć ruch na stronie WWW? 120 praktycznych wskazówek
  • FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów ZPP
  • 10 mitów pozycjonowania stron internetowych
Tags: , , Darmowe

Komentarze:

  • Delicious
  • Facebook
  • Digg
  • Reddit
  • StumbleUpon
  • Twitter

Leave a Reply

(required)

(required)


Przydatne narzędzia pozycjonera

Poznaj darmowe narzędzia, które skazują właścicieli stron internetowych na sukces.

Kurs usability. Jak tworzyć efektywne i intuicyjne serwisy WWW?

Spraw, aby Twoja strona www była użyteczna, przejrzysta i intuicyjna

Najważniejsze narzędzia w ebiznesie

Wszystko, co musisz wiedzieć, by odnieść sukces w ebiznesie.

Jak zwiększyć ruch na stronie WWW? 120 praktycznych wskazówek

Poznaj 120 praktycznych wskazówek, które pozwolą Ci zwiększyć ruch na Twojej stronie WWW.

FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów ZPP

Poznaj odpowiedzi na najczęstsze pytania partnerów Złotego Programu Partnerskiego.

Dołącz do nas – zostań partnerem Złotego Programu Partnerskiego

Jak zarabiać w najlepszym programie partnerskim w polskim internecie? Dowiedz się jak to wszystko działa i jak czerpać korzyści...

10 mitów pozycjonowania stron internetowych

Poznaj 10 mitów, które sabotują Twoje działania, dotyczących pozycjonowania stron internetowych.

7 rzeczy,które musisz wiedzieć zanim założysz własną stronę WWW

Jak sprawić, aby Twoja strona www przyciągała klientów, wzbudzała zaufanie i sprawiała wrażenie profesjonalizmu?

5 najlepszych listów handlowych

Poznaj pięć najskuteczniejszych listów promocyjnych, jakie kiedykolwiek stworzono.

5 najlepszych pomysłów na biznes w domu

Ten artykuł jest o pomysłach na swój własny domowy biznes. znajdziesz tutaj 5 pomysłów, które możesz wykorzystać oraz czerpać...

Jakie strony zarabiają w sieci?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Pośród setek stron w sieci nie wszystkie, a raczej niewielka ilość zarabia pieniądze. Jednak...

Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…

Autorem artykułu jest Krzysztof Partyka Zacznij zarabiać pieniądze na jakie zasługujesz…Nigdy zarabianie w internecie nie było takie proste. Przekonaj...

Jak zarobić pierwszą prowizję?

Autorem artykułu jest Adrian Kołodziej Chciałbyś zarobić swoją pierwszą prowizję w programach partnerskich, ale nie wiesz jak? A może...

Zapisujemy ludzi do Złotego Klubu

Autorem artykułu jest Tomek Urban Załączam program Mozilla Thunderbird – odbieram pocztę. Znowu przyszło kilka maili z programu partnerskiego...

Jak wybrać odpowiedni program partnerski

Autorem artykułu jest Mateusz Kaczmarczyk Wiele osób zaczynających swoją przygodę z programami partnerskimi zastanawia się – który z nich...

Wszystko o programach partnerskich

Autorem artykułu jest Piotr Bukowski Programy partnerskie są najlepszym sposobem na rozpoczęcie zarabiania w internecie. Praktycznie nie trzeba w...

Programy partnerskie – pytania i odpowiedzi

Autorem artykułu jest Łukasz Gabryel Programy partnerskie są najpopularniejszym internetowym źródłem dochodów firm i osób prywatnych. Co jednak muszę...

Wszystko co musisz wiedzieć o wyszukiwarkach

Przejdź mój specjalny, darmowy kurs a uzyskasz wiedzę, która pozwoli Ci skutecznie pozycjonować strony w wyszukiwarkach. Ten intensywny, 8częściowy...

Najdłuższy darmowy kurs e-Biznesu

Ten kurs to ponad 600 darmowych lekcji e-Biznesu. Jako czytelnik Darmowego Biuletynu CzasNaE-Biznes co 3 dni otrzymasz jedną z...

Pozycjonowanie dla początkujących

Zrobiłeś stronę www i nie generuje Ci ona żadnych zysków? Spójrz w statystyki, być może to właśnie kwestia pozycjonowania....

Google AdSense

Czy wiesz, że niektóre strony internetowe generują kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznego dochodu praktycznie bez większego nakładu pracy? Dowiedz się...

Czas na e-biznes

Poznaj biblię e-biznesu. Książka ta zawiera ponad 600 stron wiedzy o tym jak stworzyć i zarabiać w sieci.

Blogi – od sławy do pieniędzy

W jaki sposób zostać uznanym ekspertem w świecie blogerów? Jak na tym zarabiać? A może chcesz się po prostu...

Zostań SuperPartnerem

Zapoznaj się z biblią każdego uczestnika programów partnerskich. Autor tej książki z niejednego programu partnerskiego chleb jadł i wie...

Ile dni trzeba by zrobić stronę?

Autorem artykułu jest Tomek Urban Mam dwóch znajomych, którzy od kilku miesięcy zbierają się za założenie strony… i rozpoczęcie...

Programy partnerskie w praktyce

Poznaj porady jednego ze znanych uczestników wielu programów partnerskich. W tej książce Tomek Urban przedstawia ludzkim językiem to co...

Jak aktywnie zarabiać w programie partnerskim Złotych Myśli?

Autorem artykułu jest Arek Czapla Nie jest dla nikogo tajemnicą, że obecnie bardzo modne stało się zarabianie przez Internet....